niedziela, 5 kwietnia 2026

Plany, plany,

  każdy miał swoje jak się okazało.  J. ma słuch wybiórczy, od dwoch dni mówię o pojechaniu do Lądka, a on wymyślił spacer po lesie, do ruin fortu Fryderyka.



























Nie robiłam dramy,  wylądowałam w zupelnie innym miejscu niż  chciałam,  ale co tam, ważne, że pochodzone w fajnych okolicznościsch przyrody. Tam nas jeszcze nie było.

Może jutro do tego Lądka. 

16 komentarzy:

  1. Masz do niego anielska cierpliwosc... ubilabym dawno. Z wiekiem bedzie gorszy :( jedyna chyba jego zaleta jest upiorna pracowitosc? Pogoda wymarzona, postaw na swoim i jedzcie do Ladka. Wesolych Swiat!
    Nupkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 40 lat nie w kij dmuchal, staram się ignorować wady😄😄😄 Ja też nie święta. Mamy juz po 69 tce, wiec nie ma co kruszyc kopii. Wiadomo , że z wiekiem wylaża wszystkie wady i bardziej wkur...irytują😄😄😄
      Nupkowo,po za tym wszeli duch, jak mło Cię tu czytać.Pozdrawiam serdecznie.Co u Ciebie? Wiesz jsk to święta sręta,jutro jeszcze i po.

      Usuń
    2. U mnie zawsze rozmaicie :P nie ma nudy, ale raju tez nie widze, poki co :P 2 rok walcze o spadek po ojcu...jeszcze to potrwa :/ i bedzie slono kosztowac. Nupcio sie starzeje (10 lat skonczy niedlugo), mam tez Dziunie - czarna prawie terrierke :) od 1,5 roku... wlasnie Dziunia okazala sie miec chore serduszko... nie wiem czy beda juz leki czy nie. Czytam Cie regularnie, ale malo piszesz :/
      Nup

      Usuń
    3. To tez nie masz spokojnego życia, niech się uda wszystko pozalatwiać, trzymam kciuki.
      Zwierzaczki sie starzeją , Robinek za rok bedzie 10 latkiem! Dziuni życzę zdrowia, przy dobrych lekach da radę i bedzie cieszyc się zyciem, mlodziutka jest.
      Malo piszę, bo zbytni onie ma o czym,w kolko to samo,aa jak problemy i smuty dopadają, to tym bardziej nie chce sie pisać.

      Usuń
  2. Ma zalety ma, a czlowiek jak wiadomo ma zady i walety😄😄😄

    OdpowiedzUsuń
  3. A jak się odnosisz do łazienki, rozczarowalaś się chyba, bo nie ma niebieskich płytek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, jasne ze ma zalety. Poza tym po tylu latach to.. chyba znacie sie juz tak dobrze, ze pozostaje akceptowac calosc Jegomoscia. Czas pedzi tak bardzo, ze ani sie obejrzymy, a wszyscy bedziemy miec 100tke :P ja 51 koncze w tym roku! Ha!
      Lazienke widzialam, wyszla fajnie, ja bym tej sciany naprzeciw lustra nie kafelkowala, reszta bdb. B udana szafka z umywalka, macie dobre oko. Grunt, ze do remotu zostaly Wam jakies mikro ilosci? 1-2 pokoiki? Spizarnia? Nie pamietam ile lat robicie ten remont? zagladalam do starych wpisow ale usuniete sa zdjecia (i wpisy chyba). Juz Wam sie ladnie i wygodnie mieszka, koncoweczka.
      A co dzialo sie z Jotem i u Was tej zimy, bo jakos enigmatycznie pisalas? (o ile to nie tajemnica).
      Trzymaj sie zdrowo i pisz czesciej, wstawiajac fotki :)
      Nup

      Usuń
  4. 😄😄
    Nie, niczego nie usuwałam, żadnych wpisów. Jedynie nie ma wpisów z bloxa, bo nie dało się/ nie umiałam przenieść tutaj na blogera. Remontujemy totalnie od 2018 roku, i tak zostala spiżarnia, pokój balkonowy , pewnie panele winylowe na podlogę, odmalowac i już. Podobnie ze spalno- telewizyjno -komputerowym, czyli nieco męską jaskinią, chociaz tu J straszy, że trzeba ciągnąć nowe kabelki elektryczne, bo nie były wymieniane. Może powoli bedziemy cos grzebac w tym temacie, balkonowy na końcu. Sił mamy z kazdym rokiem mniej, to kto wie jak to bedzie. Chcialabym, zeby całe mieszkanie bylo ok.
    Co do J. , to bez wchodzenia w szczegóły, we wrzesniu się pochorowal, ale przesunęla mu się zaplanowana operacja urologiczna z jesieni na styczeń, chociaz wczesniej byla mowa listopadzie,pozniej o grudniu, wiec nieco wszystko stanelo na glowie. W styczniu stanęlo bardziej na glowie, bo po operacji pojawily się komplikacje, pogotowie, sor , znów leżenie w szpitalu,innym tym razem, badańia, leczenie, wypis i oczekiwanie na zabieg, trzeba bylo wymienić stent, badsnia wykazały , że przeszedl maly zawał, jakis czas temu , o ktorym nie wiedzial.
    No i to tyle, kilka miesięcy stresu jednym słowem. Teraz już po wszystkim, po kontrolach, po rekonwalescencji, czuje się dobrze, mam nadzieję że tak już zostanie.
    Moje zdrowie też nieco nadszarpnięte, ale mam rowniez nadzieję, że dam radę jeszcze się trochę kulać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, to faktycznie niefajnie bylo z tym zdrowiem Jota :( moze teraz bedzie juz ok? Mysle o starosci, o podupadajacym zdrowiu z czasem, o przyszlosci, ktorej nikt z nas nie zna. Nie sa to wesole mysli. Szkoda, ze moi Dziadkowie i Babcie dawno juz nie zyja (30-40 lat), nie mam kogo spytac jak to bylo u nich. Dzieci takich pytan nie zadaja, nie maja poczucia, ze tak szybko sie postarzeja same. Sytuacja swiatowa - szkoda gadac. Psychopaci u wladzy. Pozostaje robic swoje, cieszyc sie malymi sprawami i zyc. Nie wiedzac dokad zmierzamy i jak to wszystko sie zakonczy.
      Nup

      Usuń
    2. Oj tak, zamiast odpocząć to mielismy rollekaster . Staram się za wiele nie myśleć na temat uplywwjacego czasu,wieku i klopotow z tym związanych, bo uznalabym , że nic już nie warto, a żyć trzeba.
      Starzenie się jest przykre, uttzymac sie w formie coraz trudniejsze, chce ie duzo ,a moznw coraz mniej. Ech.

      Usuń
  5. Dorotko ,pozdrawiam poświątecznie ,macham 😍, święta szybko zleciały ,były 20 urodziny wnuczki w obydwa święta gościnnie u nas (wnuczka mieszka z nami , oczywiście cała rodzina.) Było trochę przygotowania ,ale już spokojnie.A dziś mąż miał badanie cystoskopii i pół dnia prawie spędzone w szpitalu ,jak nigdy,jakoś ślamazarnie szło.Wrocilismy padnięci .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już 20 latka, wszystkiego najlepszego dla niej! Moje córcie po 30 tce, leci ten czas jak szalony.
      Niech męzowskie badsnia wyjdą dobrze, zdrowia dla Was!

      Usuń
    2. Badania wyszły dobrze .

      Usuń
    3. Świetnie, cieszę się!

      Usuń
  6. Pospacerować sobie po lesie też fajnie. W Lądku pewnie sporo ludzi na święta się zjechało ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam wziąć małą Zosię na spacer, bo mieszkancy jedną z ulic udekorowali swiatecznie, ale Zosia jak i jej prababcia i rodzice się pochorowali jedno za drugim, więc nic z tego nie wyszło. Sami nie pojechslismy,bo z kolei trudno tam zaparkować i isc w las, jwk mowisz, w swięta i inne wolne dni zawsze tloczno.

      Usuń