łazienkowa ,,zadrzwiowa " w trakcie. Myślałam naiwnie, że kupione elementy to tylko złożyć skręcić i gotowe, ale nie, okazało sie że nie są do końca tak idealnie przyciete, trzeba wyrownać. Później nastapiło oklejanie winylami części drzwiowej, przyprasowywanie obrzeży, a jeszcze w jednej ściance wycinanie otworu na wodomierz. Część większa, dolna, już niemal gotowa. Trzeba kupić zawiasy do drzwi.
Teraz przygotowywanie części górnej.
Tak więc prawie koniec prac łazienkowych. Zostanie do zrobienia ewentualna zabudowa pralki, lub tylko wymiana drzwiczek w istniejacej szafce nad pralką na jakieś fajne .
Nieustająco podziwiam umiejętności Twojego męża i Wasze pomysły, mieszkanie zmienia się nie do poznania :-)
OdpowiedzUsuńNaprawdę, macie talent do tych rzeczy. Złote rączki dwie. :-)
OdpowiedzUsuńTalent w połączeniu z pracowitością i pięknie wyszło .Miło się Wam będzie mieszkać .Mąż złota rączka.
OdpowiedzUsuńNo pięknie :)
OdpowiedzUsuńOdpowiem zbiorowo, dzięki za slowa uznania. Nalezą się J., faktycznie nie dość, że zdolny to i pracuś z niego.
OdpowiedzUsuńZmieniamy ,remontujemy to mieszkanie ok 10 lat, więc i juz coraz starsi i zmeczeni tymi pracami. Pewnie teraz po lazience nastapi przerwa, bo ileż można. Najgorzej , że nie ma nikogo do pomocy. Przydalby sie jakiś mlodszy silny chłopak, a i niekiedy wyższy, bo trudno czasem cos zrobić, podnieść wysoko, a nie zawsze mozna wspomoc sie drabiná czy stolkiem. No ale nie ma nikogo:(