poniedziałkowy spacer, był krótszy i również nie w Lądku, tylko w pobliskich kniejach😄
Wieje codziennie, ale jest słonecznie, było cieplej, dziś jest zimniej.
Kilka spraw papierkowych trzeba załatwić, a po za tym J.szykuje się do zamontowania zabudowy za drzwiami w łazience, więc pewnie będę mu służyć za pomocnika.
Po za tym w ogole nie panuję nad czasem i dniami, jeszcze nie przestawiłam się, a dni uciekają, coś okropnego.



