wojażach zawszs jest niedosyt i plany na następne spotkanie. Zobaczymy kiedy sie uda i kto do kogo😄
Teraz mam nadzieję, że uda się nam spotkać ze Starszą, planuje nas odwiedzić, musimy się zgrać czasowo.
Wiosna już na całego, kolorowo i pachnąco, brakuje tylko deszczu, bo sucho.
1 i 3 maja byliśmy na leśnych spacerach, ten drugi nie był wymagajacy, bo odezwaly się moje gnaty, więc ruch owszem wskazany, ale nie za długi i wymagjący wysiłku, jak to J. miał w planach.






Cudowne są takie spacery, mnie też bardzo ciągnie do lasu, może w nadchodzący weekend wreszcie się uda :)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, żeby wszelkie bóle szybko minęły, ja właśnie jestem po ataku rwy kulszowej i 10 zastrzylach ;))
Ściskam serdecznie, Agness:)
Agness, no to rozumiemy się co do tych paskudnych boleści. Ja zdecydowanie sobie zrobiłam kuku we wrześniu podczas przekładania kwadratowych płyt chdnikowych i cegiel.przy ceglach to nie tak, ale plyty dały popalić , może tak o dwie, lub cztery za duzo to bylo, bo juz poczułam że kregoslup w odcinku lędźwiowym mówi dość. No i tak sie z tym męczę, nib minęło, ale czasem niespodziewanie się odezwie ból.
UsuńTeraz zmiana pogody, mokruśka sie robie na tych pieszych wycieczkach, wiatr owiewa, mimo, że oslaniam sie bardziej, to wszystko razem nie jest korzystne i czuję się średnio.
Co za dużo, to niezdrowo. Nie ma co przeginać ;)
OdpowiedzUsuńSks!
UsuńNie Doruś. Odzywa się długoletnie niedopieszczenie, przepracowanie, niedoleczenia. Ciężkie do korekty, ale możliwe. Masaże, dobry masażysta dużo potrafi, madra gimnastyka. Nie tyractwo. I wypraszam sobie SKS, jesteśmy w podobnym wieku.
UsuńRomanko, to, że u mnie odzywa się sks , nie znaczy że musi u Ciebie.
UsuńŁadne krajobrazy ,roślinność również.W miarę swoich możliwości można pochodzić ,byłam ostatnio w niedzielę z córką i wnukami w lesie,z tym,że szliśmy bitą drogą.Slaba kondycja ,koło domu to inaczej to wygląda ,u mnie to dopiero SKS.😀
OdpowiedzUsuńIro😄 Rozkręcisz się, przecież Ty pracuś ogrodowy jesteś 😘
OdpowiedzUsuńLas jest super, nagrzany słońcem cudnie pachnie i ptaszki świergolą. Nawet sarny widzieliśmy.
Dorciu, dzięki za pocieszenie ,no tak ,przecież warzywa,kwiaty i inne robótki czekają .Akurat pada mały deszczyk ,a susza ogromną,oby padało jak najdłużej.🥰
OdpowiedzUsuńTak! Deszczu trzeba, u nas troxhe popadało wczoraj , ale to by sie przydalo duzo wiecej.
UsuńU nas to samo Dorko, niby popadało ale cóś dupiasto. Qurcze, rzeczywiście wygląda ze w lesie sucho. Pilnuj gnatków, coby nie boleli.
UsuńW końcu popada i przyroda sie dzwignie.
OdpowiedzUsuńBędę uważać!