poniedziałek, 31 marca 2025

Marzec w skrócie.













Prace przy rzece nadal trwają, popowodziowe zniszczenia rownież widoczne nadal. Drzew ubywa, maja być nowe nasadzenia, ale to będą takie drzewka na patyku,  nie to co stare dobre wierzby, olchy. 

Wiosnę widać, ale nie zawsze chce mi się sięgać po telefon. Fiołków dużo.

Kaktusy po zimowaniu  przeniosłam już na parapety, u dwóch pojawiły się pąki kwiatowe, co mnie bardzo cieszy.



Kilka razy odbierałam Zosię z przedszkola.




Robin i wiosenne słońce.



Zdjecia dodały się odwrotnie, dlatego jeszcze lilak ma zabezpieczoną donicę, teraz już stoi bez osłony i w innym miejscu.

Kiedy jest ciepło i słonecznie balkonujemy.

 Dzisiaj deszczowo, chociaż tego deszczu niewiele, ale jest pochmurno, mokro i śpiąco, więc królewicz postanowił  wskoczyć pod koc na łóżku, na drzemkę. Pierwszy raz mu się to zdarzyło. Inne koty zawsze lubiły wchodzić pod koc, i bawić się w chowanego, jak i  spać, a on jakoś nie zaskoczył o co w tym  chodzi, a dzisiaj proszę, śpi w ukryciu.



Powoli zbliża się czas przyjazdu J. , a co za tym idzie kontynuacji remontu łazienki. Teraz to już będzie grubo, bo prawa strona będzie demontowana, czyli ostateczna decyzja jak położyć białe płytki, i montowanie nowej kabiny. Może kupimy szafkę łazienkową, i umywalkę. 

Przytyłam 3 kg, ale mam nadzieję się ich pozbyć,  przy znoszeniu wiaderek z urobkiem, i sprzątaniu. 


piątek, 28 lutego 2025

Wypadałoby

pożegnać luty, zleciał nie wiadomo kiedy!

Nie ma o czym pisać, bo nic się nie dzieje. Spokojna codzienność, którą szanuję i pielęgnuję.

Niespieszne poranki, często w takim towarzystwie.


Jeśli słonecznie od rana, to kotek wybiera parapet.



...
Spacerki. 

Raz trafiła mi się krótka zawieja i zrobiło się bajkowo.



 Kiedy wracam do domu  po dłuższej wedrowce,  Robin  już czeka żeby usiadła. Obstawiam się więc wodą, herbatą, orzechami, siadam, a on wskakuje, rozciaga się  i śpi, śpi, śpi.



A tu, akurat w walantynki, ktoś podczas parkowania przypadkowo stworzył takie ślady.


 Trochę wiosny. 





W Aldim,  za dyszkę można kupić patetkę-10,szt. stokrotek i i bratków,  są też hortensje,  nie za wcześnie? 

niedziela, 2 lutego 2025

Tydzień

 z Młodszymi za nami. Nacieszyliśmy się swoim towarzystwem. Były spacery po lasach, zakupy w klamociarniach, lepienie pierogów,  pizza w ulubionej restauracji, rozmowy, wieczorem zawsze jakiś film oglądnięty wspólnie.  Faaaajnie było.  Po ich wyjeździe zrobiło się cicho i pusto.  Już   czekamy na następne spotkanie. 


















Koteczki  zniosły podróż średnio, ale do wytrzymania,  w mieszkaniu miały do dyspozycji pałacowy i salon, było delikatne zapoznawanie  z Robinem, młodszy kotek odważniejszy i bardziej komunikatywny, starszy delikatny i ostrożny. Robin zainteresowany, ale nienachalnie, widziały się przez szybę, i pod kontrolą przy lekko uchylonych drzwiach.  Na bliższe kontakty nie było czasu, i nie chcieliśmy  ich  stresować, a tylko zaspokoić ciekawość.

..

W wolnych chwilach J. zamontował  oświetlenie do gablotek.  



Ma zamiar jeszcze podświetlić statek



No i tak to styczeń nam szybko minął. 


....

Zdjęcie dla Andiego