czwartek, 1 grudnia 2022

I oto

grudzień. 




Czy zdążę jeszcze nasycić się spokojem , jak już myślenie o świętach atakuje?

 Spokoju zbytnio też nie ma, bo ciagle coś go zaburza. A to wykręciła sie noga od fotela tuż po wyjeździe J. , I nie wiadomo co z tym począć.

 J  wiedział,że cos tam się psuje, ale nie miał głowy przed wyjazdem,  nie poszukał papierów, bo może jeszcze fotele są na gwarancji. Wystawiłam fotel do balkonowego, i nie zawracam głowy J., bo nie ma czasu , i nie chcę go denerwować.  Sama dokumentów nie znalazłam, tam gdzie powinny być ich nie ma.

A to różne inne sprawy zajmują mi czas, że błyskawicznie leci dzień za dniem. 

Ma być kilka cieplejszych dni, to może szybko śmignę okna, fronty szafek  kuchennych też czekają na umycie, no i świateczne ozdóbki będzie można przynieść ze strychu. Na koniec zrobić listę potrzebnych produktów do pichcenia i powoli kupować.   W weekend  może upiekę pierniczki.