niedziela, 5 kwietnia 2026

Plany, plany,

  każdy miał swoje jak się okazało.  J. ma słuch wybiórczy, od dwoch dni mówię o pojechaniu do Lądka, a on wymyślił spacer po lesie, do ruin fortu Fryderyka.



























Nie robiłam dramy,  wylądowałam w zupelnie innym miejscu niż  chciałam,  ale co tam, ważne, że pochodzone w fajnych okolicznościsch przyrody. Tam nas jeszcze nie było.

Może jutro do tego Lądka.