dużo mówić, wrzesień-jesień.
Kiedy nas tutaj nie było, podobnie jak w PL, mało padało i było gorąco. Roślinność podlewali nam państwo sąsiedzi.
Później jak zaczęło padać, to padało często , zatem trawsko i zielsko ruszyło z kopyta, w związku z tym jest co robić, bo i wycinanie tego co przekwitło, jak i pielenie rabatek i koszenie, czyli jak zawsze, w każdym kątku coś to zrobienia.
Wyciachaliśmy też nadmiernie wyrośniety żywopłot skladający się z krzaczorów mieszanych i kłujących w wiekszości. Całą przyczepa z górką się uzbierała. Nie powiem troszku się urobiłam.
Od przyjazdu nie ma dnia, żeby nie popadało chociaż przelotnie, jest chłodniej, ale jeszcze tak w sam raz.
Z nowości, za 3 miesiace się nam tu zmienić sąsiadka, która mieszka obok, i znów nie wiadomo kiedy i kto nowy się pojawi, oby to był ktoś spokojny.
Dzisiaj nawet mieliśmy plan na spacer, ale co chwilę pada, więc oddaję się lenistwu i oglądaniu czeskiego serialu kryminalnego.😃
Z wysianych mieszanek jednorocznych usunęłam już wiekszość przekwitłych kwiatów, pobralam nasiona na przyszły rok.
Dalie wyrosły, szczególnie ta strzępiasta żółta, wyrosla wysoko , lubią słonce ,a teraz słońca mało, ale i tak się cieszę, że rosną.
Jablwk na mlodek jabłonce jest zdaje się 14, bo dwa spadły niedawno, no ale do dojrzalości im jeszcze daleko. Te czerwone jabłka to ze starej jabłoni.
Uwielbiam słoneczniki, wiec kupilam weloletni sloneczniczek ostry, na razie nie mogę się zdecydować, gdzie go posadzić.
...
Slonecznik, powtykalam nasiona w roznych miejscach i wszystkie pięknie rosną.
























































