poniedziałek, 20 kwietnia 2026

W sobotę

 było pięknie, ciepło, slonecznie, wiatr tylko  troszkę powiewał.  

 J.  zapanował maszerowanie mniej karkołomne, chociaż też było pod górkę i trochę się buntowalam, ale nie było odwrotu, jakoś przeszłam, bez patrzenia  dookoła i w tył, lub w dół, na szczescie po chwili była już normalna ścieżka.  

Widoki  cudne na masyw Śnieżnika, i Czarną Górę.

Zdjęcia od końca.  Czyli kika pierwszych to droga powrotna. 

 Tu widać  jedną z niewielu chat sudeckich. 

Niedaleko byla jeszcze jedna, murowana z odeskowaniem  pięta. I  niżej na stoku  jeszcze dwa  nowsze domki , pewnie zamieszkiwane sezonowo.


To ta druga, ale skryta za drzewami .












To było To trudne podejscie po kamieniach pod górkę, brrr


W nagrodę take piekne widoki, łączki, była też  kapliczka myśliwska, zadbana, czysta.





Piękna dzicz


Jeden z lepszych widoków na Czarną Górę, widać przekaźnik.


Widok na Igliczną i sanktuarium  Maria Śnieżna.



 My szliśmy w drugą stronę,  szlakiem zielonym  w kierunku Czarnej  Góry, nastepnie przy dukcie Albrechta, skręciliśmy na szlak niebieski.




Nie ma oznaczenia, ale góra  nazywa się Lesieniec ,  szczyt  868 m.n.p.m.



Zdjęć niewiele, bo  zdjecia i tak nie dddają tego piękna, ktore sie widzi i czuje na żywo.

Po za,tym aparatem w telefonie  to niezbyt mi wychodzą , a już pod słońce to wiadomo, że kicha.


czwartek, 16 kwietnia 2026

Zabudowa

łazienkowa ,,zadrzwiowa " w trakcie. Myślałam naiwnie, że kupione elementy to tylko złożyć skręcić i gotowe, ale nie, okazało sie że nie są do końca tak idealnie przyciete, trzeba wyrownać. Później nastapiło  oklejanie winylami części drzwiowej,  przyprasowywanie obrzeży,   a jeszcze w jednej ściance  wycinanie otworu  na wodomierz. Część większa, dolna, już niemal gotowa. Trzeba kupić zawiasy do drzwi. 
Teraz przygotowywanie części górnej.


Tak więc prawie koniec prac łazienkowych.   Zostanie do zrobienia ewentualna zabudowa pralki, lub tylko  wymiana drzwiczek w istniejacej  szafce nad pralką  na jakieś fajne . 

 

poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Zdjęcia

 marne, bo słońce nie sprzyja robiwniu ladnych zdjęć krajobrazowych.

Bylim w Lądku, chociaż nie o taki Lądek mi chodziło😄

Miał być przyjemny spacerek po  alei  wielkanocnej z dzieckiem, a było wędorowanie niebieskim szlakiem  po kamienistym zboczu, zaliczenie szczytu Trojaka (765 m. n.p.m),  na platformę nie wchodziłam,bo nie dla mnie taka atrakcja jak wiadomo, ale J.  sobie pooglądał.

 Ozdoby  wielkanocne juz byly rozbierane, my zmeczeni to nawet niecchciao mi się szukac tej ulicy. 

Dziecko niby już zdrowe, wiec byliśmy wczoraj  w skansenie w Wambierzycach, ale jednak nadal nie jest to zbyt fajne miejsce,  a później na nowym placu zabaw w Polanicy Zdr., no i tam dziecko  zakumplowało się z innymi dziećmi i szalało . Miało obiecane, więc trzeba było spełnić obietnicę.

No i tak nam minął weekend.