niedziela, 13 września 2026

Co tu

 dużo mówić, wrzesień-jesień.

Kiedy nas tutaj nie było, podobnie jak w PL, mało padało i było gorąco. Roślinność podlewali  nam państwo sąsiedzi. 

Później  jak zaczęło padać, to padało często , zatem  trawsko i zielsko ruszyło z kopyta,  w związku z tym jest co robić, bo i wycinanie tego co  przekwitło, jak i pielenie rabatek i koszenie, czyli jak zawsze, w każdym kątku coś to zrobienia. 

 Wyciachaliśmy też nadmiernie wyrośniety żywopłot  skladający się z krzaczorów mieszanych i kłujących w wiekszości. Całą przyczepa z górką się uzbierała. Nie powiem troszku się urobiłam.

 Od przyjazdu nie ma dnia, żeby nie popadało chociaż przelotnie, jest chłodniej, ale  jeszcze  tak w sam raz.

 Z nowości, za 3 miesiace się nam tu zmienić sąsiadka, która mieszka obok,  i znów  nie wiadomo kiedy i kto nowy się pojawi, oby to  był ktoś spokojny. 

Dzisiaj nawet mieliśmy plan na spacer, ale co chwilę pada, więc oddaję się lenistwu i oglądaniu czeskiego serialu kryminalnego.😃

Z wysianych mieszanek jednorocznych  usunęłam już wiekszość przekwitłych kwiatów,  pobralam nasiona na przyszły rok.

Dalie wyrosły, szczególnie ta strzępiasta żółta, wyrosla wysoko , lubią słonce ,a teraz słońca mało, ale i tak się cieszę, że rosną.  

Jablwk na mlodek jabłonce jest zdaje się 14, bo dwa spadły niedawno, no ale do dojrzalości im jeszcze daleko. Te czerwone jabłka to ze starej jabłoni.

Uwielbiam słoneczniki, wiec kupilam weloletni sloneczniczek ostry, na razie nie mogę się zdecydować, gdzie go posadzić.

...

Slonecznik, powtykalam nasiona w roznych miejscach i wszystkie pięknie rosną.


Rozchodnik na skalniaku 



Róża, podobno różne nie lubią zbyt blisko innych roślin, ktos coś wie na ten temat ? 


Nagietki z mieszanki




To też z mieszanki , nie pamiętam nazwy



Keden kosmos z mieszanki


Grzywacze





 
Słoneczniczek, goździki i starzec.


Dalia


Młoda jabłoń


Miechunki ozdobne 

No i to tyle na dziś, bo kciuki bolą.

wtorek, 8 września 2026

Sierpień był taki





























  Świetny koncert we Wrocławiu, zaćmienie słońca, kilka wycieczek z Zosią,  ale i  chorowanie.

Czas minął szybko i już jesteśmy w nadmorskich klimatach .


wtorek, 21 lipca 2026

Laba!

Przyjechaliśmy w czwartek na wieczór, zaraz minie tydzień!

 Było na tyle wcześnie, że z marszu ogarnęłam wstępnie  roślinność domową i balkonową.  Nastepnego dnia do południa okna,  w sobotę zajrzeliśmy na cmentarz, tam trzeba trochę popracować, popielić, wymienić kwiaty, ale jeszcze nie było kiedy.

Popoludnie miło spędziliśmy z kol.R., Rozmowom nie było końca, kilka godzin pękło. Jeszcze się nagadamy, bo kol.R ma urlop i nigdzie nie wyjeżdża. Może się wspólnie gdzieś wybierzemy, trzeba coś zaplanować.

Wstępnie umowiłam się z kol G i W, a z mamą Zosi poszłam  z biegu na kawę,  kiedy wczoraj wpadłyśmy na siebie w mieście.

Trwa Festiwal Bachowski ,  J.wypatrzyl kilka ciekawych koncertów, na razie byliśmy na dwóch.

Oczywiście zdjęcia poleciały odwrotnie.

Kaktusiki urosły, dwa będą kwtnąć. Anturium też ładnie kwitnie, chociaż co jakiś czas atakują je tarczniki.

Kuleczki też  troszkę podrosły.


Zdjecia z koncertów:

Świdnica, Kościół Pokoju





Glinno, wiejski kościółek.


..

Teraz jeszcze  trzeba kosami obkosić zieleninę na wiosce i będzie można odpoczywać.