poniedziałek, 21 lutego 2022

Moje

 odpoczywanie przeszło w  przeziębienie, zatoki się odezwały, ale delikatniej niż kiedyś na szczęscie,  jednak mordowało mnie od 9 lutego. Coś w guście, przeziębienie leczone trwa 7 dni, nieleczone tydzień, u mnie wychodzi  standardowe 2 tyg. 

Dni spędzałam jak koteczki, papu i  spanko, bez żadnych zbędnych obowiazków i nadwyrężania sił. Rozleniwiłam się maksymalnie.

Pogoda zresztą też nie rozpieszcza i nie kusi do wychodzenia,  wichur, deszcze czasem, wlasnie pada deszcz z krupą snieżną,  a te trochę słonka prawdziwej  wiosny nie czyni😀🌹, ja jestem cierpliwa . Już są pierwsze kwiatki i dzień zdecydowanie dluższy, więc bez obaw,  wiosna przyjdzie i oby tylko dane nam było się nią cieszyć, w tym szalonym  świecie. 

Za to wiosnę mam nadal w domu, bo  hippeastrum kwitnie jeszcze, zygokaktusy i  fiołki mają pączusie, kupiłam też kolejne szafirki i hiacynty. 





...

Preparat na ziemiórki