czwartek, 17 września 2020

Minął miesiąc.

Oziębiło się zgodnie z prognozami, ale jest slonecznie. Jutro pojadę okna umyć np., bo jak na razie w najbliższym czasie deszcz  nie jest zapowiadany . Coś tam przycinam, porzadkuję, ale nie ma co się spieszyć, skoro  tu posiedzimy może i do 10 października.  

W PL kilka spraw do załatwienia, na razie odkładamy w czasie jeśli można, inne załatwiamy telefonicznie. 

Córki borykają się ze swoimi problemami, a serce matki oczywiście boli, że kłody pod nogami, ale co robić, raz jest pod górkę raz z górki. Teraz znów pod górkę:/

Natomiast remont elewacji ma się ku końcowi. Na balkonie płytki polożone, barierka pomalowana, po powrocie czeka mnie porządne mycie okien i drzwi balkonowych, trzeba też ponownie osiatkować balkon i wreszcie odebrać kwiaty balkonowe z urlopu, o ile przetrwały. 

No i tak to, tęsknię, nic na to nie poradzę.



Cukierniczka na pocieszkę.



sobota, 12 września 2020

Nazwy

  kwiatków do zapamietania, 

wilczomlecz groszkowy, rozsiewa sie, dobrze rośnie w ubogich glebach,w półcieniu. Wydziela korzeniami toksyny , więc odstrasza krety i inne gryzonie.


Anafalis perłowy, dobry na suche bukiety, lubi sloneczne stanowiska, ale w półcieniu też rośnie dobrze, łatwo się rozrasta , rozsady się przyjmują bez problemu. 


Aster sercolistny, śliczny, wytrzymały, 

....

 Zrobiłam sobie dzisiaj kuku na muniu.  Jakoś tak niefortunnie pociagnęłam za bluszcz, przyczepiony do drzewa,   w dłoni trzymając sekator, że uderzyłam się w czoło, krew się polała, dobrze, że miałam bluzę a w jej  kieszeni, zwój ręcznika papierowego, ajajaj. Tamowanie, odkażanie, plajster i po robocie. A mogłam zostać w domu, bo wcale nie bylam potrzebna, tylko J.  miał byc, żeby wywieżć trochę rzeczy z szefowskiego  strychu na wysypisko smieci. No ale jak już byłam, to trzeba było coś robić, i wyszlo pechowo.
 Mam nadzieję, że szybko się zagoi, na noc przykleję plaster, teraz trochę podsuszałam.


No i taka to sobota .


środa, 9 września 2020

Kupiliśmy

 Zdjęcie jeszcze ze sklepu.

Cały komplet stół ( rozkładany), krzesła bez podłokietników i dwa z podłokietnikami, drewniane, koszt 35 eu.




Do lekkiego odnowienia oczywiscie.

Te z podłokietnikami mają okrągłe szczebelki, te bez, bardziej fikuśne, na razie stoją na strychu, a te z podłokietnikami testujemy😃

Twardo w doopki, trzeba wymienić gąbkę , albo dodatkowe podusie podłożyć. Po za tym ok.