Gottorf zwiedzony wewnętrznie😃
Eksponaty prezentowane z podziałem na epoki.
Złota tapeta
Wystawa sztuki nowoczesnej,
Bucik z garnków
Jakieś wielkie cuś podwieszone w kaplicy , jakos tak sie zaplatalismy w tych przejsciach z komnaty do komnaty, że nie trafilismy do kaplicy ,zeby spojrzeć z dołu
Następnie przechodziło się przez nieoświetloną salę, gdzie tysiacami malutkich diod świecily się kolorowe kwiaty,
Cdn.
Lubię Lucasa Cr. Bardzo.
OdpowiedzUsuńTo tak jak J.
UsuńPrzepiękne przedmioty. Nawet na zdjęciach robią wrażenie.
OdpowiedzUsuńOgolnie wszystkie eksponaty ciekawe, bylam, spragniona obrazów, fajanse , kafelki, meble , mozna bylo zobaczyć dzieki podzialowi na epoki , jak sie wszystko rozwijalo i zmieniało.
UsuńCudowności! Wlazłam któryś raz, żeby sobie obejrzeć (ale z telefonu nie mogę komentować). Chyba najbardziej przypadły mi do gustu najstarsze rzeźby i ze współczesnych kwiecie z diod. Natomiast ta złota tapeta to rasowy kurdyban. Na kanale Pasjonaci odkryłam film o krakowskiej pracowni kurdybanu - chyba już ostatniej w Europie. Trwa raptem 10 minut, więc można sobie przy kawce obejrzeć, bo jeśli nie widziałaś to warto https://www.youtube.com/watch?v=lS_LkcleoGU
OdpowiedzUsuńMnie sie podobały te najstsrsze drewniane- dębowe rzeźby, no i onrazy wszelakie cudne.
UsuńDziękuję za kurdyban!
Doruś, ta nowoczesność z wiszącym potworem, butem z garów i świecącymi kwiatami to sztuka Joany Vasconcelos, pisałam o niej i nadal się jej przyglądam. Pisałam tu: https://romananna.blogspot.com/2020/11/notatka-199-szydeko-swiato-i-inne.html?m=0
OdpowiedzUsuńLink do drugiego posta, bo tam i potwory i świetlne kwiaty.
Natomiast Lucas Cranach i kurdyban-złota tapeta to to co mi się naj-naj podoba z wystawy stałej. I zaraz sobie sprawdzę co z kurdybanami, jak i z czego oraz dlaczego😄
Jeżu, faktycznie, tak cos mi kolatało się, wlasnie te kwiaty , to ogrody edenu, szydelkowych potworów nie było, a ten wiszacy kolorowy stwór w kaplicy i but nie skojarzyl mi się, ot pamięć krucha.Dziękuję bardzo! Byly jeszcze jedne prwce współczesnej artystki,.
UsuńPokażę .
Te kwiaty, wow!
OdpowiedzUsuńRobiły wrażenie w tych ciemnościach.
OdpowiedzUsuńZwiedzałabym do upadłego. Te Cranachy to miodzio, takoż gotyckie rzeźby bardzo me gusta. Ceramika zacna i pomysł z kfiotami do mła przemawia. No miałaś święto lasu, najsampierw ogród botaniczny i kapturnice a potem dobra galeria. :-D
OdpowiedzUsuńMiodzio, to prawda. Bym jeszcze coś zwiedziła. Trzeba poszukać.
OdpowiedzUsuńStaramy się w weekendy , zamek wewnątrz był w planie od dawna.
Szukaj, szukaj, mła chętnie oblooka sprawozdanko.
OdpowiedzUsuńChyba tym razem padło na Flenzburg, bo kiedys jak byliśmy, bylo zamknięte.
OdpowiedzUsuńFlensburg oczywiście😃
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńBeautiful blog
OdpowiedzUsuńPlease read my post
OdpowiedzUsuńNajbardziej niebieska ceramika i wielki kufer mi wpadły w oko. Mogłabym mieć 😃
OdpowiedzUsuń