...
Robinek pogodny od razu zadowolony, że jest na starych znanych śmieciach, Rysiu rownież obwąchał kąty i zajął swoje stare miejsca, a no i oczywiscie chcialby na korytarz, ktory uznaje za resztę mieszkania, kazde kroki sasiadow, to juz filuje pod drzwiami i ciekawosc go zjada.
My dzis jednak nie pojechalismy do pracy , tylko tu troche ogarniemy, skoczymy na zakupy , bo nie ma kawy, gabeczek do mycia naczyn , papieru toalet.i paru innych drobiazgów. Mieszkanie też wymaga odświeżenia, a gdzie J. podział koc, którym przykrywałam łóżko? Amba zjadła. Zwariować idzie z tym chłopem.
Kwiatki i drzewka rosną, ale pod domem , gdzie deszcz nie zawsze siega, sucho, wiec koniecznie trzeba podlać serduszkę.
Trawy jeszcze kosic nie trzeba, bo przed wyjazdem J skosil, ale krzewy do przyciecia.
Na razie dopijam kawę , co moglam rozpakowalam, reszta w torbie, bo nie ma gdzie wypakować. Uroki ciasnoty. Może nakłonię J. do jakiś zmian , przemeblowania malego, bo szału można dostać, tak mało miejsca na cokolwiek.
...

No i uwaga, nie przestraszcie się, to jedyny pokoj- kuchnia, do tego tylko malutki przedpokoik z szafą i lazienka wąska i dluga na całą dlugość pokoju.


...
I jeszcze z podróży
Witam po tej stronie granicy:)
OdpowiedzUsuńPodziw wielki, ja nasze koty przeprowadzalam (kilka kilometrow dalej) przez 5 dni...W koncu musialam je potraktowac silom i godnosciom osobistom;)
A mieszkanie jak na tymczasowke bardzo przestronnie wyglada:) Ale przemeblowac zawsze mozna;)
Tessa
Tymczasowka na tydzien obleci,dluzej mozna zwariowac.
Usuńno małe ale klima jest , poza tym wrażenie robią kolumny , już widze jak moja sąsiadka nadziera paszczaka :D a kotom coś dałaś na podróż ? bo moje wszystkie trzy tak miałczą że idzie ocipieć :D
OdpowiedzUsuńczym się tam
Klima tylko w pokoju, to poddasze, wiec upal w mieszkaniu straszny jak sa wyzsze temperatury, klima ratuje zycie.
UsuńDawalam zylkene , ale Rysiu zwymiotowal jak juz jechalismy, to nie wiem, czy zdazylo zadzialac.podaje sie godzine przed wyjazdem, to taki odstresowywacz.
UsuńTrzymaj się, dałaś radę poprzednio, dasz i teraz.
OdpowiedzUsuńDobrze, że kotki się zadomowiły.
Dla nich najgorsza podróż.
UsuńNo co? Wlasciwie jak w domu. :)
OdpowiedzUsuńJak w więzieniu, albo pokoiku studenckim, wszystko na kupie, nawet lozka sie nie slcieli , bo po co.
UsuńW pierwszej chwili myślałam, że to trzy klimatyzatory :) Ale szacun, głośniki niczego sobie.
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńTo chyba większe jak całe moje mieszkanie, a TV jaki wielki :) Ja bym tu jeszcze dużo badylków dała :D Jest miejsce :P
OdpowiedzUsuńTak, tv duzy i fajny bardzo.
OdpowiedzUsuńNa badylki malo miejscs i hcyba nie roslyby dobrze. Po za tym kto by podlewal jak J w Polsce.
No moE jest tu ze 30 m.kw. Nie wiem.
Kuchnia pokoj dzieny i sypialnia w jednym:)
OdpowiedzUsuńCałkiem znośne, wytrzymasz bo znasz mniej więcej termin powrotu. Najgorsza zawsze jest niewiadoma. Kotusie są cudne i jak z Wami mieszkają, to zawsze macie ze sobą kawałek domu. A czas tak pędzi bez opamiętania, że ani się obejrzysz jak ucieknie :) Trzymaj się :)
OdpowiedzUsuńTak , to taki drugi gorszy dom, bo J.tu mieszka długo. Bywa nas wiecej, z corkami tu tez sie gniezdzilismy, ale jak mowie, na chwile ok, ale dluzsze mieszkanie , gdzie nie mozna pobyc samemu, to nic dobrego.
OdpowiedzUsuńTo prawda, że czasem chce się pobyć samemu, odizolować się od reszty świata, odpocząć. Niech Ci sie jakimś cudem uda. Przy ładnej pogodzie pewnie łatwiej będzie.
OdpowiedzUsuń