panno Lalu. Do Wielkanocy koniec ze świetami srętami wszelkiej maści.
Córeczka Młodsza wczoraj już wyjechała, łza mi sie w oku zakreciła, jak machałam przez okno, no co ja poradzę , że ze mnie matka kura i dobrze mi , jak mam dzieci blisko.
Wioskę odwiedziliśmy w czwartek, zasypało na tyle, że brnelismy w sniegu.Bajkowo.
W piatek rano corka w drogę a my na zakupy, ja spacer, J nastawil kuraka na obiad, male sprzatanie i juz ciemnosci. .Wieczorem przyszła Starsza, później serial .Spiaca niby bylam, ale dopiero kolo 2 zasnęłam.
Sobota jak na razie taka sobie, może mały wyjazd za miasto poprawi mi nastrój, a przynajmniej się zmęczę i dotlenię.
Zawsze żal jak dziecko wyjeżdża, zwłaszcza, że rzadko się widujecie. Ładna zima u Ciebie, u nas nadal buro, odrobinka, która spadła w nocy zaraz się stopiła.Fajne śniegowe stworki.
OdpowiedzUsuńW nocy dosypalo tam, gdzie juz się stopiło, więc zima na calego.
UsuńJa tez jestem taka matula:))) Nigdy nie mieszkalam tak daleko od Juniora jak teraz i ucze sie, ze bedziemy sie widywac dwa razy w roku, bolesna ta nauka i ciezko mi idzie. Dlatego tez zapowiedzialam, ze swieta sa nie wtedy kiedy on przyjezdza bez wzgledu na to co mowi kalendarz.
OdpowiedzUsuńPiekne zdjecia osniezonej wioski, u mnie sniegu nie ma nawet na lekarstwo. Raz padal dokladnie 2 grudnia i wtedy bylo cos ok 4 cm, potem chyba dwa razy tak jak by ktos bardzo skapy pomachal solniczka i to wszystko. Ale zapowiadaja snieg jeszcze w tym miesiacu wiec moze sie uda. Bardzo mi nudno w tej szarzyznie, snieg ozywia i dodaje uroku wiec czekam:) pewnie potem bede narzekac, ale co tam, jest zima wiec powinien byc snieg.
U nas oststnio byly lagodne i niemak bezsnieżne zimy, dlatego takie emocje.
UsuńCzy wyrób stworków był rodzinny? Udane.
OdpowiedzUsuńNie martw się Doruś, kochające dorosłe dziecko samo też będzie szukało kontaktu z mamą. I oczywiście znajdzie.
Rodzinny, kazde z nas cos ulepiło.Na messengerze i skype kontskt jest staly, piszemy i rozmawiamy.
UsuńPiękna zima u Ciebie... Kto produkował stworki?
OdpowiedzUsuńMy mamy tak mamy, że tęsknimy za dziećmi. Dobrze Cię rozumiem.
Wszyscy lepiliśmy.Taki los rodziców, kiedy dzieci mieszkają daleko, nie ma jak sie częściej spotykać.
UsuńTak, my mamy tak mamy - Anonimka dobrze powiedziała. Bez wzgledu na to, ile lat ma to dziecię, moje już dużo ... i co z tego? anka
OdpowiedzUsuńA pewnie,wszak to nasze cialo z ciala
Usuń