marne, bo słońce nie sprzyja robiwniu ladnych zdjęć krajobrazowych.
Bylim w Lądku, chociaż nie o taki Lądek mi chodziło😄
Miał być przyjemny spacerek po alei wielkanocnej z dzieckiem, a było wędorowanie niebieskim szlakiem po kamienistym zboczu, zaliczenie szczytu Trojaka (765 m. n.p.m), na platformę nie wchodziłam,bo nie dla mnie taka atrakcja jak wiadomo, ale J. sobie pooglądał.
Ozdoby wielkanocne juz byly rozbierane, my zmeczeni to nawet niecchciao mi się szukac tej ulicy.
Dziecko niby już zdrowe, wiec byliśmy wczoraj w skansenie w Wambierzycach, ale jednak nadal nie jest to zbyt fajne miejsce, a później na nowym placu zabaw w Polanicy Zdr., no i tam dziecko zakumplowało się z innymi dziećmi i szalało . Miało obiecane, więc trzeba było spełnić obietnicę.
No i tak nam minął weekend.




























Kurczę, ozdoby bożonarodzeniowe dotąd jeszcze są w niektórych miejscach, widziałam lampki i gałązki iglaków różnych. A po Wielkanocy tak szybko sprzątają. Szkoda, że nie udało się Wam obejrzeć.
OdpowiedzUsuńTrudno,może za rok się uda😄
UsuńPodziwiam Was,że jedziecie,idziecie w plener .Tak szczerze koło domu chodzimy ,coś tam robimy ,a dalej to tylko załatwianie spraw różnych i tyle .Może jak będzie cieplej to ruszymy się gdzieś.Tak to wygląda starość ....nieudana.
OdpowiedzUsuńMy miastowi, to ciągnie gdzieś dalej😄
UsuńZasapaliśmy się, no i szłam zółwim tempem. SKS dopada.