niedziela, 13 września 2026

Co tu

 dużo mówić, wrzesień-jesień.

Kiedy nas tutaj nie było, podobnie jak w PL, mało padało i było gorąco. Roślinność podlewali  nam państwo sąsiedzi. 

Później  jak zaczęło padać, to padało często , zatem  trawsko i zielsko ruszyło z kopyta,  w związku z tym jest co robić, bo i wycinanie tego co  przekwitło, jak i pielenie rabatek i koszenie, czyli jak zawsze, w każdym kątku coś to zrobienia. 

 Wyciachaliśmy też nadmiernie wyrośniety żywopłot  skladający się z krzaczorów mieszanych i kłujących w wiekszości. Całą przyczepa z górką się uzbierała. Nie powiem troszku się urobiłam.

 Od przyjazdu nie ma dnia, żeby nie popadało chociaż przelotnie, jest chłodniej, ale  jeszcze  tak w sam raz.

 Z nowości, za 3 miesiace się nam tu zmienić sąsiadka, która mieszka obok,  i znów  nie wiadomo kiedy i kto nowy się pojawi, oby to  był ktoś spokojny. 

Dzisiaj nawet mieliśmy plan na spacer, ale co chwilę pada, więc oddaję się lenistwu i oglądaniu czeskiego serialu kryminalnego.😃