dotarliśmy do córci Młodszej. Jest cudnie.
Kuchnia z salonem.
Kotek ostrożny, ale daje się głasknąć.
Kol.R odwiedza codziennie nasze kociaki, no ale wiadomo, tęsknią i czekają, bidusie. Muszą wytrzymać do niedzieli.
dotarliśmy do córci Młodszej. Jest cudnie.
Kuchnia z salonem.
Kotek ostrożny, ale daje się głasknąć.
Kol.R odwiedza codziennie nasze kociaki, no ale wiadomo, tęsknią i czekają, bidusie. Muszą wytrzymać do niedzieli.
Wczoraj, nawet nie chciało nam się z domu wychodzić, szaro od rana do wieczora, lenistwo nas dopadło totalne.
Dziś pogoda ładna, więc spacer zaliczony, chociaż nie jakiś spektakularny, może jutro powędrujemy bardziej.
Wzgórza Włodzickie, Góra Wszystkich Świętych, z wieżą widokową.
pięknych miejsc, widoków, gry świateł i kolorów , nie potrzeba lecieć nie wiadomo gdzie w obce kraje 😃
Przyjechaliśmy w czwartek wieczorem, dziś latanina, cmentarz, sklepy, jutro tylko nałożyć emulsję ochronną na groby dziadków i postawić kwiatki .
Zosia ma urodziny i chrzciny. Jesteśmy zaproszeni , oczywiście od razu też prośby, a czy babcię możemy przywieźć i odwieźć, a i tort do babci, bo tam te urodziny się odbędą. Na 17, więc wieczór zleci , i ani się oglądniemy a będzie po sobocie.
A jakie brudne okna! Może umyję w przyszłym tygodniu.
Młodsza czeka na montaż zabudowy kuchennej , jak w końcu nastapi ten szczęśliwy dzień, bo ciagle termin sie przesuwa, to się przeprowadzą do swojego domu. Mamy do nich pojechać, no ale musimy ustalić kiedy. To będzie podróż łączona, bo najpierw zahaczamy o Bytom. Takie są plany, a co z nich wyjdzie to się okaże.