piątek, 13 grudnia 2024

Musialam

 się nieco spiąć jednak,  trochę ocieplić mieszkanie  drobnymi ozdobami i światełkami, bowiem  w nocy przyjechali Starsza z Niezięciem. 

Powód smutny,  wczoraj rano zasnęła na zawsze mama niezięcia. Trzy lata zmagała się z paskudnym przeciwnikiem:(

Pojechali teraz spotkać się z bratem niezięcia, pozałatwiać sprawy. Może już będzie można ustalić dzień pogrzebu i wszystko co potrzeba. Weekend komplikuje, ale być może na wtorek by się udało,. 

Akurat w moje urodziny, nie obchodzę , no ale mimo wszystko, mało budująca sytuacja na ten moment.


No a w związku z tym , że przyjechali teraz,  to w święta  będziemy we dwoje. 


14 komentarzy:

  1. Smutna wiadomosc, wspolczuje. I to przed samymi swietami, ale na smierc nigdy nie ma odpowiedniego dnia chyba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję😘 Zawsze jest przykro, że to już.
      Ona lubiła święta, celebrowała, synowie musieli być pod krawatem .

      Usuń
    2. Jestem przekonana, ze synowie zawsze beda pod krawatem w swieta, dla uszanowania pamieci o niej. Wlasnie cos napisalam u mnie w kwestii celebrowania swiat i pamieci o tych, ktorych z nami juz nie ma. Jak bedziesz miala wolny moment to zerknij.

      Usuń
    3. Nie wiem, wydaje mi się, że raczej nie będą kultywować. Możliwe, że świeta spedzimy wspólnie, ale brat niezięcia niezbyt chętny, chcialby w zaciszu spedzic czas po swojemu. Wszystko jeszcze niepewne, ale juz z gory zapowiedzialam, że nie ma żadnego klopotu, bysmy razem zjedli kolacje wigilijną, zeby już mial to na uwadze .Znamy sie przeciez tyle lat.

      Usuń
  2. Przykre to ,ale życie jest takie jakie jest .Moja siostra zmarła 9 lat temu 23 grudnia, miała 56 lat .,pogrzeb był 26 w drugi dzień świąt. Przykre to dla najbliższych, współczuję Rodzinie .

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykre bardzo, ale nie mamy wpływu na pewne sprawy. Moja mama odeszła 6 grudnia, taki prezent na Mikołaja :( Zaś jedna babcia dzień przed moimi imieninami, druga dzień po moich urodzinach... chyba, żebym o nich nie zapomniała... nie zapomnę, kochałam je bardzo. Współczuję Wam z całego serca 💓

    OdpowiedzUsuń
  4. Plus taki, że nie będziesz mieć spiny w święta..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spiny w zasadzie są zawsze, chociaż już i tak o wiele, wiele słabsze. Tak mam i już,nie potrafię odczarować.

      Usuń
  5. Wspolczuje , a przede wszystkim Niezieciowi , ciezkie to chwile. I ciezkie te pierwsze Swieta po smierci bliskiej osoby, nieraz tak ciezkie, ze chcialoby sie, aby minely jak najpredzej, bo w Swieta boli szczegolnie mocno 💝Kitty

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie, zobaczymy jakie to będą te święta. Na razie trzeba przebrnąć przez pogrzeb i inne sprawy. Powiem szczerze, że nie wiem na czym stoję jeszcze, co mnie kompletnie wytrąciło z równowagi.

    OdpowiedzUsuń