sobota, 13 czerwca 2026

Za chwilę

 polowa czerwca. Pogoda średnio  rozpieszcza słońcem, roslinność najpierw czekala na deszcze, teraz polewa codziennie,raz mniej, raz więcej. Zielsko  porosło,  głownie  pielę, ale i co nieco  też przycinam. Głownie opielam ceglane chodniki.  Zarosło drobiazgiem, bardzo żmudne to dziubanie. Postanowiłam użyć nożyka  do tapet ciachać pomiedzy cegłami, bo nie wydłubiesz i koniec.  Najwyżej  jak  znów zacznie wyrastac będę wyrywać na bieżąco, albo potraktuję jakąś woda z octem, solą , wrzatkiem, czy czym tam. Kwitnący mech  niezbyt łatwo się poddaje.

No i tak lecą dni, jak nie pielenie, to siedzenie w domu, bo pada.  Nawet tu na wioskowym  spacerze nie byłam , nie było okazji.

 Dzisiaj  co chwilę ulewa, jutro też ma padać, więc kolejna niedziela w domu, ale może chociaż na  mały spacer  uda się pójść? 

W  zeszłą sobotę odwiedziliśmy  3  klamociarnie, w jednej kupiliśmy  parę drobiazgów . Trafił się stolik na taras , podpórka na rośliny do ogrodu, a przy okazji trzy miniaturowe filiżaneczki z podstawkami😄

 Oko cieszą liliowce i piwonia, czosnki już przekwitły,  popatruję też na ptaszki,  dziś obserwowałam wróbelka z młodymi.









...

Agness, musisz zadowolić się takim widokiem,  sorau, bawaria i ..nie pamietam ..



9 komentarzy:

  1. To prawda, że zielsko rośnie jak szalone, wyrwie się i za chwile trzeba znów zaczynać, deszczowa pogoda spowodowała, że napojone roślinki pchają się na świat.
    Pokażesz swoje zakupy? Szczególnie filiżanki bardzo mnie interesują, bo kocham takie skorupki ;)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnes, ok, pokażę, jsa schowane w szafce , jak wdrapię się na krzesło i uda mi sie sięgnąć, to zrobię zdjęcie😄
    Po kilku dniwch solidnyxh opadow, znów zaczęły wyrastać :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie sięgnę, stoją wysoko i głęboko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz trochę kwiatów , nawet ptaszki zauważyłaś,widać, że lubisz przyrodę.Teraz jeszcze rosną chwasty, jest co robić .Padało i u mnie,ale znów ziemia skała.Ma być upał , zobaczymy,bo ciągle ziąb,dziś troszkę ciepłej .Ładne filiżanki wybrałaś .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało,mało tych kwiatów, wysiane mieszanki bardzo dlugo wschodziły nooo, rosną, ale pewnie zakwitną jak juz wyjedziemy, albo padną jak nie bedzie deszczu.Ryzyk ,fizyk.
      W każdym razie trzeba stawiać na byliny,,i takie co dadzą radę w glebie na dłużej.Niby to wiem, ale chcialam troche poeksperymentować. Klematisy padly,jeden sciety na amen, moze odpusci od korzenia, drugi tez więdnie, tak więc zamiast pnacza burzą kwiatów będą hosty i jednoroczne, albo cos tam sie jeszcze wymyśli.
      Trzeci dzien lata, wczoraj goraco,dziś upalnie, ma być burza w nocy. Podlewamy.
      Filizanki wpadly w oko przy okazji ogladania innych rzeczy😄
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Ale upał ,a ma być jeszcze większy ,przetrzymamy jakoś , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie upal trwa, az sie sama sobie dziwię, że dałam radę ogrodować przy 32 st., no ale robótka była troszkę w cieniu i terenie mokrawym, bo oczyszczalam z nadmiaru roslin spoeszawe oczko wodne w czwartek i piątek.

      Usuń
  6. Filiżaneczka to pocieszka serca, szczególnie po tych wrednych powojnikach. Mła rozumie aż za dobrze. Też bym sobie pofiliżankowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee, pocieszka bylaby jakimś inną mało wymagajacą, wieloletnią, odporną, a piękną roślinką pnącą😄

      Usuń