niedziela, 4 kwietnia 2021

sobota, 3 kwietnia 2021

Zimnooo,

wiatr, mroźny, nie chce się z domu wychodzić.  Jedzenie zrobione, tylko jeszcze żurek, myślałam , że może jednak nie, ale już marudzenie, żeby tak, no to malutko, ale ugotuję, wywar jest, tylko wrzucić warzywa ,zakwas i kiełbasę.

J.dziś posprzątał, trochę mało dokładnie, chociaż kolumny odsuwał i za monitorem , wiec ok,  nie taka kolej sprzątania jak moja, no ale,   nawet podłogi pomył, to niech mu będzie.

No i tak, mogłoby byc miło , ale J.przyspawany do komputera i tylko  tematy polityczno covidowe, i inne takie, żeby tylko coś krytykować, narzekać, czepiać się i  gada, gada, gada.

Więc   serialu nie poogladam,  ewakuuję się z pokoju, to za chwilę i tak przyjdzie za mną i czegoś chce....o rety.  

Wdech, wydech. W środku już jestem cała podenerwowana.

Poproszę  papierową  torebkę do oddychania .

No nic, trudne początki 😃😃😃 uklepie się. Chyba jednak trzeba ruszyć z domu, przewietrzyć mózgi.

Jutro ma być zimowo.

...

Zosia jako króliczek wielkanocny,



Spokojnego i zdrowego świetowania!

czwartek, 1 kwietnia 2021

Do

 roboty,  wymyśliłam ciasteczka  i chyba pierogi, bo wciąż się waham, czy pierogi, czy kopytka i gulasz, na jutro.   

Zaraz  idę na zakupy, żeby mieć z głowy . Pogoda dziś jeszcze cudna, ale od jutra wraca normalna wiosna, w kratkę.

...

J.w drodze.

Jak  odsapnie , to po świetach mam plan, żeby zrobić konkretny porządek w piwnicy, już sama zaczęłam, wyniosłam 4 wory słoików,  robiąc kupę halasu przy wrzucaniu do kosza na śmieci, ale co ja na to poradzę.  Wyniosłam też plastikowe donice, bo i tam były, szwagier bawil się w robienie stroikow  ze sztucznych kwiatów na cmentarz , więc były tam roznego rodzaju doniczki , część już kiedyś wyrzuciłam, ale jeszcze sporo zostało. Reszta to już zadanie dla J. Stary zdezelowany rower, jakies inne graty. Najwyższy czas  na pozbycie się dziadostwa.

Po  za tym, żeby postanowił coś wzgledem płyt cd , kilka pudeł, ma przeglądnąć, część może damy znajomym jesli zechcą, może coś zostawimy, chociaż płyt nie słuchamy od dawna, a reszta do kontenera. 

Mam nadzieję, że nie bedzie grymaszenia😃

...

Oczywiście kotek musiał wtrynić się na stół, bo co ja takiego ciekawego polożyłam





środa, 31 marca 2021

Tymczasem

lato.  Wczoraj 24 st. w słońcu, ale nie za gorąco, bo  to jednak wiosenne powietrze, a nie upalne jak w lecie. Dzis i jutro ma być podobnie. Warto odnotować, bo to chyba niezbyt częste temperatury o tej porze roku.

...

Wtem te świry zapowiedzieli, że potrzebne testy , żeby wjechać do PL. Usłyszałam wieczorem, o czym powiadomiłam niczego nieświadomego  J.  

Jak zwykle  przed wyjazdem prócz pracy,  ktoś coś dodatkowo od niego   niego  potrzebuje,  a tu jeszcze trzeba w odpowiednim momencie zrobić test.  Dziś zrobi, jutro wynik i w drogę. Taki jest plan.

...

Święta sręta coraz bliżej.

Od kol.R dostałam gadżety wielkanocne, mniejsze jajo robione na drutach, duże  styropianowe wykonane  metodą dekupage. 


Z  jednej strony  niezapominajka , z drugiej hiacynt.


 
Upiekę ciasteczka , mam fajne foremki , więc będą na rozdawajki, zadnych ozdóbek nie  wyprodukowałam.
...
Koniec pisania, tak  zarzadził Rysiu pysiu, zaczepia co chwilę łapką, pomiałkuje z pretensją,  żeby go głaskać.



niedziela, 28 marca 2021

Weekend

w pogodową kratkę.
 Piątek słoneczny , mały wiatr i 17 st. Poszłam spacerkiem na cmentarz, po drodze kupiłam śliczne bratki , które od razu posadziłam w donicy. 
 Sobota 11st.,  ale mocno wiało, raz słońce raz deszcz. Zrobiłam małe zakupy,  ale nie było jedynej , dobrej kapusty kiszonej, bo innej nie kupuję, wiec z bigosu i surówki  dzisiaj  nic nie wyszło, to   wzięłam się za sprzatanie. Schowałam zimowe  czapki i szaliki .

Niedziela,  jeszcze zimniej , 10 st.chociaż wiatr słabszy, ale powietrze zimne i trochę zmarzłam na spacerze.  Wyszło słońce jak wróciłam.
Jak to przy zmianie czasu na letni, skradziona poranna godzina, nie lubię, ani sie oglądnęłam a już wieczór, i jeszcze jasno. 
.....

U córeczek ok.  😀😀😀

 Matce jak właczy się gadana, to przerwać nie ma jak.  Została jedna malutka skrzeplina  więc troszkę lepiej.
Ciotka tak sobie.
 Tomograf głowy (zez)  małej Zosi  przełożony na 15 lipca, bo oddział przekształcili na covidowy, a dziś miały się położyć we Wroclawiu  do szpitala, bo tomograf u tak małego dziecka musi być pod narkozą. Wielka szkoda, a termin z tzw. dupy, bo jakis tam trzeba było wyznaczyć.

No i co tam jeszcze, za parę dni przyjeżdża J.
Będzie zazdrość, że niuniuś tak sobie pięknie śpi na moich nogach. 



Aleeee, może jak położy kocyk na swoich nogach, to też tak  się kocio  ułoży😀
....




W aptece po krótkiej , sympatycznej rozmowie, pan farmaceuta  na odchodne życzył  mi zdrowia i wolności.