sobota, 10 kwietnia 2021

Ruiny

 zamku Szczerba i Solna Jama










Widok na Masyw Śnieżnika





Umęczyłam się. 

Podjechaliśmy na parking, niebieskim szlakiem doszliśmy do ruin , i dalej niebieskim  w kierunku Jamy.  Droga dłuuuga, malownicza, w połowie  postanowilismy zejść ze szlaku i pójść na skróty. Średnio dobry pomysł, bo bardziej jednak meczacy niż droga zakrętasami. Doszliśmy w końcu do tej Solnej Jamy, chwilę odpoczęliśmy , no i nie chciało nam sie wracać szlakiem , J sprawdzał na mapie , że można iść inną drogą, prostszą, ale w pewnym miejscu trzeba bedzie pojść znów na skróty, przejść strumyk i znajdziemy się niedaleko  parkingu.  MHM!

Półtórej godziny , ponieważ ja uważajac na stopę chodzę wolniej , nie chcąc jej przeforsować, już i tak czułam  zmęczenie i dyskomfort. 

Droga  ok, ale nie było jak w odpowiednim miejscu z niej  zejść , bo za wysoko, i na łeb na szyję , musieliśmy wiec  iść dalej, zejść niżej  już było widać wioskę , wiec sporo się oddaliliśmy, a do auta daleeeko. 

Cóż, trudno , znaleźlismy skrót,  przeszliśmy przez rzeczkę, łąkę ,doszlismy do  drogi asfaltowej, którą przyjechaliśmy.  Szłam już pomalutku,  w końcu usiadłam i poczekałam aż J .dotrze do auta i zjedzie do mnie. 

Fajnie było, ale jak na moje obecne warunki za długa trasa.


czwartek, 8 kwietnia 2021

Nie ma

lekko, nie dało się niezięciowi załatwić wszystkich formalności, ponieważ wyznaczają terminy , do 20 dni  na to, co przed srandemią załatwiało się od ręki. Nawet już nie rozmawiałam ze Starszą, bo była wymęczona całą sytuacją.

....

U Młodszej jako tako, wyszła kolejna fuszerka budowlana, więc też nerwy. Glazurnik kładzie płytki, dół juz gotowy, 


Płytki i stopień drewnianych schodów, idealnie dopasowane, jak sobie wymarzyli


Teraz piętro w robocie.
...
My bez zbytniego zapału, ale jednak porzadkujemy piwnicę. Dziś wywalone opony, zdezelowany rower, łóżko, w zasadzie ramę, bo drewniane deseczki juz same w większosci odpadły ze starości i wilgoci (!), Teraz już lżejsze , mniejsze rzeczy. 
Odkryłam dwa nowe duże emaliowane gary i już Młodsza chce je dla siebie , posłużą za donice.
Jutro dostanę się do okienka i je umyję.  Poukładamy to, co może tam zostać i gotowe.
Własciwie taka piwnica na niewiele sie zdaje , skoro w niej wilgoć.




środa, 7 kwietnia 2021

Jednak

 udało się,  J.selekcjonuje płyty cd. Jak czegoś nie znamy, to słuchamy. Podłączył w sypialni blue-ray.  Sporo płyt zostawiamy, się będzie słuchało.

Jest też przygotowane pudełko z płytami dla kolegi, i do wystawienia przy kontenerach. Szkoda, że nie ma tu gdzieś  klamociarni , która by przyjęła takie rzeczy.

...

Wioskowe dopłatowe wnioski już  się wypełniają, nowa pięciolatka, czyli nowe dokumenty i wieksze koszty,  niestety tylko część bedzie zwrócona wraz z dopłatami. 

No i skłaniam J. do wystawienia jednej działki na sprzedaż.  Takiej , ktora akurat najmniej dla nas atrakcyjna, a dla kogoś mogłaby być w sam raz.  Trzeba wbić patol, dechę, napisać  sprzedam , podać  nr telefonu  i gotowe. Może coś z tego wyniknie, warto spróbować. Muszę piłować temat, do skutku.

...

Słonko, śnieg, teraz  akurat słonko.

Salonujemy się i wygrzewamy.



Rysiu nie może się zdecydować , spać, leżeć, myć się, jak tu się ułożyć, a może na kolana? 

Jednak wygrzewanie na stoliku.

...

Wczoraj Starszej z niezięciem  udało się kupić fajną corsę, jutro  czeka ich załatwianie formalności , oby  poszło sprawnie. 






wtorek, 6 kwietnia 2021

Dziwna

noc. O 3 obudził mnie hałas, wychodzę z pokoju, patrzę,  a to z  kuchni dochodzą głosy, i nie, nie to nie radio,  ale tv, który jest włączany sporadycznie.  No nic wyłączylam, ale niepokój zasiany, i długo nie mogłam zasnąć , przed siódmą dopiero się udało, ale J. zaczął się krzątać po 8 i po spaniu.
Rozmawiamy z Młodszą , a tu telefon od  Starszej,  mieli wypadek! Lało, jechali 60 km/godz , zbliżał się zjazd z autostrady, auto przed nimi nie wyhamowało, oni zaczeli i wpadli w poślizg, no to walnęli w to auto, bo w barierkę mogłoby być bardziej niebezpiecznie. 
Nikomu nic się nie stało, ale co się nerwów najedli to wiadomo. Ich auto uszkodzone,  ale policja stwierdziła, że nikt nie jest winny. 
No i plany na ten dzień wzięły  zupelnie w łeb,  jechali na zdjęcia, więc musieli odwołać, wrocili do domu, ale auto do naprawy, dopiero za tydzien termin, wiec na cito szukanie auta , żeby niezięć miał czym jechać do pracy. No  to pomagamy, doradzamy, rozmawiamy,  J. Ma dużo porad co i jak załatwić, a jutro podeśle im część pieniędzy,  bo ponieśli koszty przeprowadzki , i nie przelewa się , czekają na wypłatę , a tu taka sytuacja.
No ale mówi sie trudno, przecież i tak  najważniejsze, że nic nikomu się nie stało!!! 

Mam nadzieję, że jutro uda się niezięciowi załatwić wszystkie sprawy po kolei ,  ma wypisane co i jak, w razie kłopotu  ma dzwonić, no i żeby auto , które mają na oku było ok. 

... 

Byliśmy też na spacerze, widziałam pięknie kwitnący podbiał,  ale zdjecia nie zrobiłam, za to  przylaszczkom już tak.  Sa takie piękne. 





niedziela, 4 kwietnia 2021