sprzatanie, i nieco zmian, komoda pod scianę, konsola na środek sciany, ale tam na dole gniazdka elektr., szukałam czegoś by je zasłonić i....bingo, pokrywka od skrzyneczki drewnianej pasuje świetnie !
Teraz jest ładniej i przytulniej.
Pokoj nr.1
sprzatanie, i nieco zmian, komoda pod scianę, konsola na środek sciany, ale tam na dole gniazdka elektr., szukałam czegoś by je zasłonić i....bingo, pokrywka od skrzyneczki drewnianej pasuje świetnie !
Teraz jest ładniej i przytulniej.
Pokoj nr.1
przyjemnie, otwieram drzwi, a tu świeżutki, nowiutki pokój.
Trochę jeszcze nieubrany, ale to było wiadome, nawet lampy nie ma tylko żarówy wiszą😀 Ale co tam, się z czasem urządzi.
Teraz po prostu jest tak , żeby nie stała tylko sama sofa z fotelem😀
Regały do zrobienia, komoda rownież, jeszcze nie do końca wiemy co i jak poustawiamy. Zwlekliśmy konsolę ze strychu, żeby sie przyzwyczaić i zobaczyć czy przypasuje. Jeszcze nie jesteśmy zdecydowani , co do jej stałego od miejsca.
Tak więc efektu wow nie ma, ale i tak jest fajnie.
W balkonowym natomiast tymczasowa narzędziownia i składzik .
No i to tyle w temacie remont pokoj nr.2. plan na styczeń wykonany!
przyszła kolG. na kawę, no wreszcie, bo życie towarzyskie skrzeczy. Nam szkoda czasu, bo remont, a jak chwila na oddech to w las, czy na spacer. Inni też mają swoje zajęcia i tak dni mijają, czasem tylko zadzwonimy do siebie, zamiast się spotkać.
Wciąż czekamy na kuriera, ale reszta prac przebiega w miarę sprawnie. J. zamontiwał gniazdka, oczyścił szyld i klamkę.
Szafy zdemontowane, część wyrzucona, reszta bedzie czekać aż stanie się regałami. W spiżarni w miejsce rozpadającej się i bardzo zniszczonej cześci starego kredensu, stanęły tymczasowo dwie szafki kuchenne z blatem.
Znów była okazja do przeglądnięcia kolejny raz tego, co skrywała stara zniszczona szafka. Na przykład bańkę na mleko.
Zachowałam też dwie szuflady z tego kredensu, kiedyś je opalę z olejnicy, teraz powędrowały na strych.
Oby już ten kurier dostarczył co trzeba, bo podłoga czeka.
nam mijają na remoncie, cslkiem szybko. Znów weekend i nawet tak długo wyczekiwany przez J. śnieg spadł, ale czy wybierzemy się na wieczorny spacer dzisiaj, hm, watpię, raczej jutro.
W poniedziałek powinny dotrzeć podklady pod panele podlogowe , więc przyszły tydzień upłynie na kładzeniu paneli, może i listw, w każdym razie najważniejszy etap remontu powinien być zakończony. Dopieszczanie bedzie trwało dlużej i na raty.
Kolor sufitu i ścian taki sam jak w salonie, czyli sufit to duluxowe kolory swiata - skandynawska prost(a) ota, a ściany zatoka wikingów.
Sztukateria też już lekko podbarwiona.
Podłoga bedzie taka sama jak w salonie, bo już wtedy kupilśmy panele na dwa pokoje.
No i tak to nam mija styczeń.