sobota, 19 grudnia 2020

Ach

 , ta zbuntowana dusza we mnie. Chyba w innym wcieleniu byłam wojowniczką, a może dopiero będę🤔

Wczorajszy wieczór z radiem nowy swiat , akurat muzyka  super,  to co lubię. Nie słucham regularnie, ale akurat kreciłam się w kuchni,  to włączyłam.  A dzisiaj, no nieee, też nostalgicznie, pięknie, 

... czekam na wiatr co rozgoni, ciemne , skłębione zasłony... 

jak tu ruszyć z kopyta przy takich nastrojach.

O,  Kazik, ten  już mnie nie kręci, więc jednak pora wziąć się w garść i działać, pokonać wewnętrzną rogaciznę :)






piątek, 11 grudnia 2020

Nadal

 pełna rozpusta, lenistwo i może dzisiaj jednak spiszę, co mam kupić, żeby móc szykować święta.

Zrobię też rozpiskę, co w danym dniu mam do wykonania, żeby o czymś nie zapomnieć . 

Mieso do pieczenia juz kupiłam i wpakowałam do zamrażalnika , jabłka zaraz pokroję i będę suszyć, inne suszki na kompot mam. 

Grzyby suszone mam, wlasnorecznie zbierane i podarowane od koleżuś. 

Zakwas z buraków się robi, kolejny, bo wczesniejszy pijemy z córką. Buraki dobre, bo  te same zalałam  ponownie i  pycha zakwasik za chwilkę był.


Pozostaje kupić buraki na barszcz i ćwikłę. Będę robić barszcz dwa razy, bo dla nas i świeży  na 1 stycznia, bo wtedy przyjedzie Młodsza na tydzień, więc ustaliłysmy co z menu światecznego chcieliby zjeść.

 Szybko  mija mi ten ostatni miesiąc, mimo, że jestem sama, i niewiele robię, to nic a nic mi się nie dłuży. Jak już wychodzę to chce jak najwiecej pochodzić, w drodze powrotnej czasami robię zakupy, a w ciemne popoludnia rozmawiam z Mlodszą, czasem z J. , z koleżankami, niekiedy przychodzi Starsza, kolezanki  , jutro mają przyjść młodzi z małą Zosią, więc też dzień prędko minie. Może w niedzielę przyjdą znow kolezusie, później nie bedą mialy czasu ani one ani ja,  więc trzeba korzystać póki jest okazja.

Dzisiaj wyglada słonko, wiatru nie ma, wiec tym bardziej ciagnie mnie z domu, wiec zaraz  na trochę wyjdę , a  przy okazji kupię warzywa na surówkę, bo mam w planie filety rybne z surowką z selera i marchewki z pieczonymi ziemniaki i batatami, na 3 osoby, bo przyjdzie Starsza z niezięciem.



I jeszcze zdjęcie dla Grażyny.

I u nas w kilku miejscach jest drogowskaz




niedziela, 6 grudnia 2020

Przyjemna

 niedziela, przyszły koleżusie, powymieniałyśmy się prezencikami mikolajkowymi.  Ja zrobiłam im taką ozdóbkę,

 a dostałam tęczową świeczkę , 

słoiczek suszonych grzybków pięknie ozdobiony, 


i włóczkową bombkę.

Popołudnie nam miło , wesoło i szybko minęło, umówiłyśmy się na następne spotkanie za tydzień. My dwie mamy luz,  ale kol.R pracuje, więc musimy się dopasować do jej wolnego czasu.

...

Nowe świąteczne akcenty salonowe



 
Tu brakuje odpowiednich świeczek, a może coś innego położę na świecznikach. Jabłuszko wylicytowałam na bazarku ZDM.

  ( Sypialnia)

Teraz wskakuję pod koc z lampką wina i ogladam seriale.


czwartek, 3 grudnia 2020

Coraz

 bliżej wiadomo co, dni mijają niezwykle szybko. Nawet jest zimowo, zimno, mroźno, popaduje śnieg,  dziś lekka odwilż w dzień, ale znów na noc łapie mały mróz.