środa, 28 grudnia 2022

Rodzinnie

 i wesoło minęły nam te świąteczne dni, do pełnego  szczęścia brakowało nam Młodszej. Mam nadzieję, że kiedyś uda się nam wszystkim razem spotkać.  Że przyjadą do nas kiedyś,,moga mieć do dyspozycji dwa,pokoje, wiec nawet z kotkami by nie bylo problemu.

 Młodsza bowiem  jest już podwojną kociomamą. Doadoptowali w środę przed świętami 2 letniego kotka, no i w te wolne od pracy dni mogli sie zająć jego adaptacją w domu i relacją z kotkiem rezydentem. Udało się i chłopaki teraz już powoli stają się kumplami. 

No a my wspolnie ze Starszą i niezięciem zdązyliśmy być i u siostry i u kol.W,  wczoraj my odpoczywaliśmy, a oni rano pojechali do Katowic na wizyte kontrolną do lekarza .

 Dziś zaliczyłyśmy ze Starszą babskie zakupy, i razem z J. spacer w lesie w okolicach torfowisk. 

 Młodzi dzielą czas na dwa domy, a dziś jeszcze pojechali  do znajomych.  Jutro już muszą wracać, wiec znów zostaniemy sami i wrócimy do rutyny.



Ozdoby świąteczne u siostry, sama robi te z szyszek, w zeszłym roku były na plastrach brzozy, w tym roku pobieliła sztucznym śniegiem.



O Starszej dostaliśmy  po misiu







Nawet wysoko w górach nie ma zimy. Wiatrzysko mroźne wiało, ale i tak było slicznie i fajnie, bo z córcią!




sobota, 24 grudnia 2022

Wesołej

 choinki! Zdrowych,przyjemnych światecznych dni.

U nas jak zwykle gałązki, tym razem świerka kaukaskiego, z niemieckiego podwórka.

Wigilijna kolacja we dwoje za nami,wszystko sie udało i smaczne. Starsza z niezięciem  jeszcze w drodze. Wpadną i wypadną.

Jutro sie dopiero porządnie spotkamy, jak odeśpią podróż.



No to  miłego świetowania wszystkim ,ktorzy świętują.

Star, jak tam z tą pogodą?!
...
No i już po powitaniu córci,posiedzieli pol godziny i  polecieli do mamy niezięcia,a jutro przychodzą do nas na obiad.







J.zaszalał w tym roku ze światełkami, jeszcze są w przedpokoju , a  na balkonie  w tym roku też nowe , już czekam na reakcję kol.R.😃

 Jutro  rano na spacerek! Szykuje się miły dzień.

piątek, 23 grudnia 2022

Zgubilam dzień!

 Dlaczego mi nikt nie powiedzial, że wczoraj to czwartek, a dzis piatek?

Ja sobie na luziku ,łażę, wracam do domu, a tu J. zdziwiony że ja  jeszcze nic nie robię, no i uswiadomił mnie wlasnie, czyli musze brać sie do roboty! 

środa, 21 grudnia 2022

Koniec

 robótek , jeszcze tylko jedna parasolka czeka na usztywnienie i sezon na gwiazdki i rozdawnictwo zamkniety😃 

Tak samo z pierniczkami, dziś  upiekłam kolejną porcję i już mogę skupić się na innych pracach.

Mam dużo białek, to może coś z nich jeszcze upiekę.

Od jutra  juz intensywniejsze kucharzenie, dziś tylko namoczę grzyby , ugotuję kapustę, podsmażę cebulkę, żeby jutro zrobić farsz. W piatek lepienie, gotowanie barszczu, pieczenie mięs, pasztetu. No i J. bedzie przygotowywał tort makowy, coroczny standart. 

Późnym wieczorem w sobotę przyjedzie Starsza, u nas będą  chwilę, bo na wigilie do mamy nieziecia idą o 22. 

Spać będą u nas, a tak to się będą kręcić.  Trochę z nami, trochę z mamą niezięcia. We wtorek Starsza umówiona jest do Katowic, do lekarza na kontrol, w środę są umówieni ze znajomymi z noclegiem, a w czwartek wylatują.  Intensywne, a ona mówi, ale mamo  mnie bedzie nosić, wiesz jak nie lubię nudy. No to może uda nam się gdzieś razem  wybyć w plener.

Pogoda ma być wiosenna, więc w górach będą roztopy i niezbyt fajnie będzie się chodzić, ale  zobaczymy, coś się wymyśli. 

Na razie idę sie przejść, kupić co na dziś mi potrzeba.

 J.  już w drodze do domu, ale poźno wyjechał, więc i późno przyjedzie.






poniedziałek, 12 grudnia 2022

Coraz bliżej.

Na chwilę zrobiło się biało, przyjemna odmiana, chociaż trzeba patrzeć pod nogi, bo ślisko. Zmobilizowało mnie to do wizyty u szewca, bo w jednym z super butów,  w jednym miejscu szycie pusciło, malutko ale jednak.  Za tydzień do odbioru. 
Popołudnia lub wieczory często  wygladają tak, 



Rysiu woli spać w spanku na szafie lub pod nakryciem  na sofie w salonie. Natomiast  chętnie  śpi  ze mną rano.
...
Dziś zniosłam pudełka z ozdobami i  czekam  na natchnienie 😃

Spacerując robię  też zakupy, żeby później nie latać po sklepach.
 Jeszcze nie spisałam corocznej listy co i kiedy jest do zrobienia, ale niebawem sie za to zabiorę. 
Ryby zamówione, do odbioru 20 grudnia.
Gałązki do zorganizowania, może od siostry, ale  zwykły swierk  szybko się obsypie,  wiec może kupię jakieś inne. Ale to dopiero za tydzień.
Okna umyłam, jak bylo jeszcze cieplej, bo odkładałam to z tygodnia na tydzień.  
Porządki w szafach jako tako zrobione. Letnie ciuchy  wyniesione na strych.

Jeszcze tylko usztywnię kilka ozdóbek, już dałam siostrze to co zrobilam, ale poprosiła jeszcze o sopelki. No to machnęłam  kilka dla siebie  i dodatkowo jeszcze dla niej  inne  śnieżynki. To wciagające zajęcie, ogladam jakis serial i dziubię😃