sobota, 1 lipca 2023

Pada!

 Nooo, dzisiaj prognoza sprawdziła się co do godziny! Od 6 rano pada.

Ochłodziło się  rano było 14 st , teraz 17 i wiecej nie będzie.

Następne dni do czwartku mają  być przeplatane słońcem i deszczem. 

Mam już włączony tryb, aby do 15 tego😃, a później zapominam o wszystkim i żyję tylko sprawami domowymi😃 

Kol.R wysyła tylko rachunki ( nich ich szlag trafi, ciagle jakieś podwyżki, zmiany, więc naliczenia,rozliczenia , więc dodatkowe płatności), no i zdjecia z balkonu ze dwa razy. Zakwitły rozwary i clematis, kwitły pięknie irysy, coś tam wysiałam, chyba smagliczkę, to tylko zielone runo w skrzynce.

O kwiatach domowych pisze, że dają radę, jest ok.  Jak ok, to ok, mam nadzieję, że urosły i rozrosły się, bo  ciepła i światła  mają sporo.

...

Udalo się  wieczorem pojść na spacer po wiosce,  i takie cirrusy sie trafiły



niedziela, 25 czerwca 2023

Nie noooo,

 już można myśleć o powrocie do domu, niemal pakować się! 😃

Niestety, plany zakupowe się nie udają, duperelki, ozdóbki trochę odpuszczam, bo bez przesady, nie ma co się zagracać , a konkretów brak. 

Klamociarnie nie oferują nic ciekawego i nam odpowiadajacego, prywatni sprzedawcy też. Co fajniejsze ogłoszenie, to się okazuje, że już  rzecz sprzedana, albo rozmiar nie pasuje, no i kicha.

 Ciuchów i butów do domu nie zabieram, to jedna duża torba mniej. W to miejsce wejdzie pudło z bibelotami😃 

Ten tydzień bedzie chyba też w kratkę, bo ma padać. Dziś kolejny dzien z żarówą, na przemian z bialymi chmurami,  a jutro burza , i codziennie trochę deszczu, no zobaczymy.

Mistrz kierownicy lekko kontuzjowan  po wyrypce rowerowej,  zatem  zaleganie domowe. No i taki to weekend. 




środa, 21 czerwca 2023

Coś

 nie mogą dotrzeć te burze i deszcze do nas.  Teraz ogroduję w kratkę, czy tam jakiś inny wzorek, bo nie mam już tyle pracy .

 Czeka mnie malowanie bramy , jednej lub dwóch ,  podmalowywanie stolarki wewnątrz domu, na bieżąco kosmetyka obejścia. Jak coś tam poprzekwita, to wtedy znów wiecej cięć.

Szef rozłożył sprzęt zraszajaco podlewający,  ale w niektóre miejsca trzeba iść z konewką, lub  przełączać, rozłączać, podłaczać te wszystkie szlauchy, żeby dostać się w najdalsze miejsca. 

Do niektórych prac przydałby się J., ale on nie ma czasu, no i tak to leci.

W każdym razie dziś mam dzień gospodarczy. Sprzątam, gotuję kalafiorową,  a za oknem raz słonko, raz  wiatr i chmury, ale nieco chłodniej niż wczoraj. Ufff.

...




Przyciełam krzaki pod naszym budynkiem, jeszcze jest sporo do przycięcia w innych miejscach, może trochę dziś podziałam.


Kamienna rabata ma się dobrze:








Od ulicy:
Irysy przekwitły, ale firlejki rosną pomiedzy, to w końcu kiedyś zakwitną. Hosty też ładnie się rozrastają, więc jest trochę ciekawiej. No i maki  sieją się gdzie chcą, to robią kolorek, razem z jakimiś  żołtymi ,,chwastami".
Za wiele tam sadzić nie można, bo rośnie klon  i świerk, wiec korzeni mnóstwo.



Pod gruszą średnio ciekawie, ale już kwitną  strzępiaste maki . 
Z masaży panie ciagle wyrzucają jakieś kwiaty doniczkowe, kalanchoe najczęściej,  a  babcia sasiadka z kolei wywala bratki, więc  wsadzam do ziemi, i jeszcze sobie pod gruszą całkiem ładnie rosną. 


W ogródku lubczyk, pomidory, sałata, pietruszka. Truskawki ida do wywalenia, lub przesadzenia, bo tu płożą się, i  owocki  malutkie. Chyba im za mało słońca, a jeszcze sąsiad zabezpieczył  ogrodzenie  wyżej siatką, bo kury przelatywały.




Tu  kamieniami  odgrodzone miejsce  dokąd można parkować, to wsadziłam trochę zieleniny, miedzy innymi  budleję . 


W donicy topinambur i wiciokrzew, wciąż czekają na przesadzenie w inne miejsce,  do gruntu, ale grunt na razie nie jest gotowy, a ja sama tego zrobić nie dam rady.

No i to tyle, idę zrobić porządek w przyprawach😃

czwartek, 15 czerwca 2023

Szybko

 leci ten czerwiec. Nie wiadomo kiedy już połowa, czyli za miesiac do domu! 😃

Ciagle czekamy na deszcz, codziennie podlewamy. Wystawiłam wodę ptakom w kilku  miejscach, ale nie zauważyłam czy korzystają.

Kilka dni odpoczywałam , ale  w tym czasie roslinność nie próżnowała, wiec mam co robić.  No i dalej w te bukszpany , nie chcę się zaorać, bo ręce  bolą od trzymania sprzętu, mimo że leciutki, no ale trzeba naciskać, a i formowanie  wymaga wygibasów. 

Cudnie kwitną róże. Ptactwo świergoli, a bzykacze wszelakie bzykają, i uwijają się przy kwieciu.

Psy śpią. Odsapnęłam idę dalej ciachać .