wtorek, 1 sierpnia 2023
Kurdesierpień,
piątek, 28 lipca 2023
Nadal
w oczekiwaniu na farbę do drzwi,( zamówiona ponownie, bo tamten sklep nie miał jej jednak, a info poszło do spamu), i na info od kosiarza, kiedy raczy skosic nasze łąki, kolejna robótka. Kiedyś, w obecnym salonie wisiał taki landszafcik w ozdobnej ramie.
Teraz w ramę włoży się szybę lustrzaną i powiesi w przedpokoju.
Drugim zajęciem jest obczajanie listw przypodłogowych, bo przecież w miejscu dawnych szaf, listw nie było, trzeba więc kupić. Skorzystałam z okazji, że J. się wybierał na obczajanie. Podrzucił mnie na cmentarz, wypieliłam ,posprzatałam, jest ok.
Ciotka już sie nie nadaje do sprzątania, jak mnie zabraknie wszystko pójdzie w zapomnienie i ruinę, bo Młoda palcem nie tknie, a mogłaby. Co wiecej, chodzą przez cmentarz obok grobów na zakupy, z ciotką lub osobno, bo ciotka czasami sama też się wybiera, przytrzymujac się wózka. Ciotka już sie nie nadaje do takich prac, wiadomo, ale Młoda ma zdrowe ręce, a i czas, ale wymawia się nieposłusznym i rozrabiającym dzieckiem, to dobra wymówka do wszystkiego.
Wrócilam do domu, upichciłam szybkie drugie danie, a później umyłam okna od frontu, bo od podworka już umyte. W nocy się rozpadało na szczęscie nie na szyby😃
..
Farba już jest, zaczyna się armagiedon.
wtorek, 25 lipca 2023
poniedziałek, 24 lipca 2023
czwartek, 20 lipca 2023
W domeczku
jesteśmy już czwarty dzień, ale pędzą te dni jak szalone , a ja niby już zadomowiona ale jakaś taka nieskładna z robotą.
W poniedziałek wtem domofon. Kol.G telepatycznie wyczuła, że mogę być już w domu i trafiła😃Tośmy sobie posiedziały, ożłopały herbaty, poruszyły milion tematów i umówiły na wspólny wypad do kol.W. Jeszcze nie dzwoniłam do kol.W celem dogadania terminu.
Z kol.R z kolei we wtorek i środę zrobiłyśmy obchód miejski.Trzeba korzystać póki kol.R jest na urlopie.
Dziś chwilę popadało , podobno ma kilka dni popadywać, weekend sloneczny i znów deszczowo, ano zobaczymy.
Ogarnęłam już roślinność domową i balkonową, okien nie myję z powodu tych zapowiadanych deszczy.
Musimy też zastanowić się nad kolejnością działań remontowych.
...
Przywiozłam dwa anturium, które znalazłam wyrzucone na zielony śmietnik za budynkami. Przetrwały na zewnątrz, w ziemi z ogródka, schowane przed bezpośrednim słoncem, wypuściły nowe kwiaty, no jak tu nie zabrać do domu. Wsadziłam do normalnej ziemi i jednej donicy i mam nadzieję, że bedzie im dobrze.


















