piątek, 3 listopada 2023

Leje

 Miałam wyjść na miasto, ale cóż, nic z tego.

Wiatrzysko zwiało mnóstwo liści z drzew, wczoraj chodziłam po dywanach z liści klonowych.

Byłam na kontrolnej wizycie u chirurga, stwierdził, że to już koniec leczenia i rechabilitacji, wszystko z ręką ok. Wpisał do karty, dał papiórek do ręki, i do  widzenia.

Ręka lewa słabsza, prawa nieco nadwyrężona, jak przeciążę bolą. Nic to, z czasem będzie lepiej!

...






poniedziałek, 30 października 2023

Kolejne

widoczki



Pole z ostropestami, mają piękne liście.




Buki, buki, buki


Łysiczka niebiesko-zielona ? , śliczności. 

Grzybów jadalnych nie znaleźliśmy.

...

Ku pamięci,  

Nowe nabytki, zegar, wieszak i   emblemat na drzwi kuchenne.



niedziela, 29 października 2023

Dawno

nie byłam w lesie, ale teraz dopóki ladna pogoda to pochodzimy sobie. Dzisiaj pierwszy dzień.








...

I jeszcze  jesień w mieście, kilka urokliwych zdjęć 














poniedziałek, 23 października 2023

Sobota,niedziela, i znów poniedzialek



W sobotę było tak  ciepło.



Już 4 dzień bez Rysia. Robin chyba już zrozumiał, że go nie ma. Staram się nie roztrząsać, jest mi smutno, wiadomo, no ale jest, jak jest. 

...