nowym śniegiem poszłam odwiedzić drugiego nepomuka
1751 r
Od wczoraj pada śnieg , wrócił mróz, zima pełną gębą.
nowym śniegiem poszłam odwiedzić drugiego nepomuka
1751 r
Od wczoraj pada śnieg , wrócił mróz, zima pełną gębą.
jakoś tak..minął styczeń ,
Trudno się pogodzić, chociaż znałyśmy się tylko wirtualnie, ale namacalnie wymieniłyśmy się kartkami świątecznymi, mam też grafikę, i kiedy Ewa jest gdzieś tam w zaświatach , w energii nieskończonej, nam zostawiła po sobie blog i swoje prace, byśmy nie zapomnieli. Nie zapomnę, dziękuję, że miałam tą przyjemność Cię Ewo chociaż troszkę poznać.
Mimo nie do końca zdrowej nogi, pojechaliśmy do Bystrzycy Kłodzkiej. Na chwilę, żeby chociaż zaliczyć oglądnięcie tego drugiego najstarszego Nepomuka w Polsce.
Lubię Bystrzycę, to bardzo ciekawe i ładne miasto, kaskadowe, wąskie uliczki, schodki, mury , wieże, dworzec. Mam dużo miłych wspomnień, przez rok w tym miescie pracowałam, a przez kilka lat jeździłam do Międzygórza , w zależnosci od pory dnia i kursu pks , zdarzalo się , że dłuższy przystanek własnie był w Bystrzycy.
Obecnie odnowione tu i ówdzie, chociaż i rzeczywistość skrzeczy, jak wszędzie. Przydałoby się znów porzadnie się po miescie przespacerować, ale zostawiam to na ładniejszą pogodę. Bywamy tam od czasu do czasu. Kiedyś już pokazywałam kilka zdjęć, bo z Mlodszą robiłyśmy sobie takie wycieczki miejsce, ale razem z J.jeszcze nie przeszliśmy dokładnie każdej uliczki, trzeba to nadrobić przy lepszej pogodzie.
Jako , że oszczędzałam nogę , to spacerek był minimalny, więc tylko kilka zdjęć.
Kolumna trojcy świetej w rynku przy ratuszu.