niedziela, 21 lipca 2024

Pajączka

 obserwuję, zadomowił się na kalanchoe.




Przeniósł kuleczkę wyżej! 

Siedzę z koteczkiem na balkonie wieczorami,  dzisiaj  również rano.









No cóż, skrzynki wypadałoby wymienić na inne, może w przyszłym sezonie się tym zajmę. 
 
Gwoździ tak łatwo w ściany nie da się wbić,  więc na razie nic na nich nie wisi. 
 Niestety nie przetrwały clematis i hortensja. Odpuszczam w takim razie. Będą skaniaki  i inne łatwe roślinki. 
Przed wyjazdem wrzuciłam w doniczki  orzeszki  nasturcji  i ładnie wyrosły.  Szczawiki same  wyrosły w kilku miejscaćh, bo przy wymianie ziemi  na wiosnę  zmieszałam część  ziemi ze skrzynek   z nową , porozsadzałam rośliny,  wyjechałam, a teraz patrzę, niespodzianka, są szczawiki😃

Gorąco, więc siedzę i ogladam seriale, krzątam się po domu, ciagle coś sprzątając. 
 Dziś z kolei  J. postanowił posegregować płyty cd. To dobrze, bo wstawiałam  je 4 kiedyś  z pudeł na regał  jak leci. 
No ale jak to facet,  zrobił to zupelnie nie tak, jak bym ja to zrobiła. Do płyt z tyłu  nie ma jak się dostać, wcześniej było.  Szkło upchał  na półkę wyżej  całkiem  bez sensu, teraz będę musiała znaleźć  nowe miejsce.


 No i tak to. 




poniedziałek, 15 lipca 2024

Na swoich

 śmieciach od wczorajszego wieczora.

 Położyłam się spać po północy, bo jak tylko  przytargałam rzeczy z auta, zabrałam się za przegląd roślin zraszanie, podlewanie,  ustawianie,  no i porządki na  balkonie. 

Z kolei dziś niedawno usiadłam, bo do południa zrobiłam  warzywno- owocowe zakupy , przeszłam się do rynku,


 jednak w ciuchlandzie nic fajnego nie wyszukałam. Trzeba będzie zaglądnąć po dostawie. Za to kupilam jeszcze szczaw i morele.

Na obiad dziś kaszanka, młode ziemniaki i mizeria, na szybkiego po prostu. 

Kupiłam co potrzebne na zupę, bedzie  szczawiowa, ale nie wiem kiedy ją ugotuję. może jutro, natomiast w  dużym słoju na małosolne wylądowały ogórasy,  jeszcze 3 normalne słoiki na ukiszone na później. Oby wyszły, bo różnie to bywa. 

Fajnie mieć oddzielną kuchnię, samo się gotuje, czasem tylko doglądnę, nie muszę cały czas siedzieć przy  gotowaniu, szczególnie teraz, w upale.

Nie wiem co takiego przyjemnego w otwartych kuchniach , czyli kuchni/ aneksu kuchennego,  z pokojem dziwnym/salonem.   Jak dla mnie  to  dla ludzi, którzy mało kucharzą, lub po prostu z oszczędności , żeby nie robić oddzielnych pomieszczeń.

To tak  trochę jak łazienka z  wc😄

Ja sie bardzo cieszę, że  to nasze mieszkanie ma  taki podział, osobno toaletę ,  łazienkę, kuchnię, bo widywałam przeróżne mieszkania. 

...

No i co tam jeszcze,  upalnie, że szczególnie po południu, bez wentylatora się nie da.  Ja w takich temeraturach do niczego się nie nadaję, leżeć , siedzieć, i żeby wiało chłodem,  wszystko inne męczy i osłabia. 

Nadal nie mam pomysłu na prezent urodzinowy dla kol.W,  pod koniec sierpnia  robi imprezę, no i coś trzeba mieć, tylko CO ? 

poniedziałek, 1 lipca 2024

Niepostrzeżenie

  mamy już lipiec! Czas odliczać dni do wyjazdu, ale też, by  jeszcze zrobić co jest do zrobienia, o ile pogoda  pozwoli.

Kolejne deszcze  już od wczoraj, temperatura do 20 st., znów roślinki ucierpią, szczególnie różom pogoda nie sprzyja, szybko przekwitają.


Cykoria też delikatna, rośnie wysoko i łodyżki się łamią.


..

Wczoraj mimo deszczu pojechaliśmy do Hamburga.  Spotkaliśmy się z córcią Starszą, która tam przybyła w celach zawodowych . Udało się  nam wspólnie pospacerować i zjeść obiad,   dobre i te 3 godziny! 

..


Stalowy żaglowiec towarowy, obecnie muzeum.


Parowiec wiosłowy


Teatry 


Filharmonia




Landungsbrücken
Port/ mola  z  bardzo dużą ilością turystycznych stateczków, 


Alter  Elbtunnel 
Nie zdecydowaliśmy się na przejście  tunelem pod Elbą , bo i już zmęczeni byliśmy , a i ja nie wiem, czy dałabym radę te 24 metry w dół  windą kilka razy, no i kawał do przejścia w te i z powrotem .


Widoczki z innego miejsca w deszczu. ( Hamburg  dzielnica Altona) 



sobota, 22 czerwca 2024

No i mamy

 lato.

Przyszłe dni  mają być słoneczne i gorące, bedzie to  duża  zmiana,  na którą wcale  nie czekam.

Ogólnie nie mam weny ani do pisania, ani do robienia zdjęć, codzienność mało interesująca, nie ma o czym pisać. 

J. ok, już pozbawiony szwów, wrócił do działania. Najbardziej czeka żeby wsiąść na rower, ale wolno po 3 tygodniach, więc odlicza dni😃

...

Coś tam kwitnie, coś więdnie, lub oberwało od  ulewnego deszczu,  teraz czas róż, dzwonków, maków,  naparstnic i firlejek 




..

Uratowany  fiołek ponownie kwitnie


Natomiast w domu  tak mi cudnie kwitną kaktusy, 



wtorek, 11 czerwca 2024

Dni

 mijają leniwie, nadal pada, całą niedzielę lało.  Wczoraj wytrzymało w dzień , udało się pojechać na truskawki, wieczorem  poszliśmy na  wioskowy spacer, ale  już zaczęlo padać i  lało do rana. 

 Dzisiaj pochmurno, wietrznie, trochę tylko pokropiło . Kot śpi aż chrapie, my też rozmemłani, ale wieczorny spacer zaliczony.😃