sobota, 18 grudnia 2021

Na

krótkie chwile miałam Starszą w domu.  Pewnie, że dobre i to, ale tak by się chciało na dłużej, ech. Mieli napięty plan, co sie dało to zrealizowali.

Mama niezięcia na chodzie, czuje się w miarę,  byli razem na zakupach, przytargali choinkę, więc zadowolona.  W poniedziałek onkolog powie jakie bedą dalsze kroki . 

..

Zimne rano, ale czasem słonce wyglada,  zaraz wychodzę z domu, dziś w planach cmentarz i na chwilę do ciotki, później przetarcie okien, bo szyby znów zabrudzone.   Jutro młoda z Zosią chce przyjść po południu.  Później, w tygodniu już nie będę miała czasu na  takie wizyty. Niby  świeta tylko we dwoje,  ale i tak w kuchni trzeba trochę czasu spędzić. Chcę ulepić uszka i pierogi, ugotować barszcz,  ryba pewnie się też pojawi,  wszystko jak zawsze tylko w wersji mini.  Może uda się miło ten świąteczny czas spedzić. 

Oby pogoda była dobra na spacery!

W niedzielę tradycyjnie pojedziemy do kol.W,  no i bedzie juz po świetach i zostanie gupi sylwek do odbębnienia, wino mam,  jakoś przetrwam😃




czwartek, 9 grudnia 2021

Jakim

 trzeba być roztrzepańcem, żeby nie móc przypomnieć sobie gdzie są schowane świąteczne ozdoby! 

Na strychu też nie znalazłam.

Szafy przeszukane,  dżises! 



środa, 8 grudnia 2021

Żeby

 nie było , że nic, tylko siedzę lub leżę, to posprzatałam spiżarnię,  wyrzucając jeszcze reklamówkę słoików  i  plastikowych pojemników, wiaderek,  bo jednak uznałam, że się do niczego nie przydadzą. 

Cos tam codziennie kupuję, przyprawy, ryże, kasze itp. , mięsa zamroziłam,  nie wiem jak będą wyglądać święta, więc niczego nie planuję, jeśli tylko we dwoje, to i przygotowań mniej.  Jednak dobrze mieć zapasy.

 Czekam na Starszą z niezięciem, mają przyjechać 12 grudnia, mamy nadzieję, że nic nie stanie na przeszkodzie.  Jak długo zostaną nie wiadomo, to zależne od stanu zdrowia mamy niezięcia, i czy w tym czasie bedzie miała operację.

Dziś podczas rozmowy, kol.D. stwierdziła, że pewnie już  mam mieszkanie ozdobione świątecznie, a ja nawet nie wiem gdzie upchałam pudełko z ozdobami. 

Umówiłyśmy się na niedzielę, to może bym już coś tam  umaiła,  sprawdziłam wszystkie miejsca w domu, a pudelko zapadło się pod ziemię. Hmmm, czyżbym wyniosła na strych?  Jutro sprawadzę. 











piątek, 3 grudnia 2021

Grudzień

Wczoraj  było ciepło, wreszcie uporzadkowałam balkon, zaczęłam porzadki w szafach, ale to złożony proces. 
Dzisiaj  dla odmiany  posprzatam na cmentarzu, zaraz wychodzę tylko dopiję kawę.  Po śniegu nie ma śladu,  wiec trzeba wykorzystać ładną pogodę, w słońcu będzie przyjemnie chodzić.