poniedziałek, 14 listopada 2022
czwartek, 10 listopada 2022
Za nami
Szybkie wakacje u córci Młodszej.
Kocio średnio zachwycony😃
środa, 2 listopada 2022
Ostatnie
dni mijały nam na pracach przy regale. J.sie tym zajmował, a ja jak zawsze jedzenie, sprzatanie,itp.
W piątek byliśmy w we Wrocławiu z młodą i Zosią u okulisty. Na to zezowate oczko mało widzi, ma nadwzroczność. Teraz ma nosić okulary, ale trzeba już zarejestrować dziecko na operację, bo to się długo czeka. Za pół roku do kontroli.
Urodziny Zosi z kolei były w sobotę, ale odbyły sie bez nas, młodzi mieli obsuwę w odbiorze tortu , a my nie chcieliśmy tracić godziny na czekanie u ciotki. Byliśmy juz nieco zmęczeni nimi, młoda jest roszczeniowa,wymyśla cuda na kiju i najlepiej żebyśmy wyręczali , wozili, gościli , o nie,nie, nie, bez przesady. Ilekroć przyjeżdżamy to od razu mają jakiś,,interes", i J robi za kierowcę , za free. My za pomoc męża młodej zawsze płacimy, także nie mamy długu wdzięczności. Trzeba wyznaczać granice, bo weszliby na głowę. Ja aż taka wyrywna nie jestem , po za tym widzę, że nasza i nie tylko nasza pomoc idzie na marne. Schemat sie powtarza, mlodzi są lekkomyślni, zyja z dnia na dzień, obowiazki ich przerastają, klopoty się mnożą. Nadzór kuratorski, psycholog, plus długi i sprawy sadowe. Zamiast zajmowac sie domem, to mloda woli spedzać czas u babki,kiedy tylko może, chetnie by tez przychodzila do mnie. A w mieszkaniu brod,smród i bałagan. Co też widac i czuć, dziecko do lekarza pojechało z brudna głową... ciuchy o zapachu papierochów i brudnego domu. Ale mamusia oko pomalować zdążyła. No rece opadają.
...
Porzadki na grobach trochę czasu mi zajęły, dość brudno wszędzie było. No ale wysprzatałam, umyłam, łącznie ze szklanymi zniczami, postawiłam świeże kwiaty, i ok.
Myślałam, że odwiedzi nas moja siostra z rodziną, ale nie mieli czasu. Spotkaliśmy sie na cmentarzu, i tylko umówiliśmy, że ja wpadne do niej na kawę, jak bedzie do południa sama w domu . Może coś się poźniej wykroi, w jakiś weekend.
Z kol.R też się jeszcze nie widzieliśmy, ale mam nadzieję nadrobić to w tym tygodniu.
Z prac zamierzonych zostało jeszcze zrobić półki na kwiaty, i ten,,konfesjonał" podrychtować. Wtedy już pałacowy, będzie prawie urzadzony. Robi się coraz przytulniej.
Przed, regał w częściach
środa, 26 października 2022
Tak
prędko mijają dni! Jeszcze jestem nieco wybita z rytmu, trochę się miotam, nie pomaga też szybki zmrok, po 17 tej wysiadają mi bateryjki i chciałabym tylko świętego spokoju.
J. natomiast działa zadaniowo, najpierw poskładał zegar i już go postawiliśmy do pałacowego.
Teraz szlifuje elementy regału, maluje bejcą, poźniej przeleci warstwą lakieru i kolejna rzecz będzie gotowa do postawienia na zaplanowane miejsce.
Konfesjonał zostaje na koniec.
Dziś odbyliśmy naradę, gdzie ma stanąć regał i konfesjonał, co z sofą, fotelem, a konsola, a półki na kwiaty? No i coś tam ustaliliśmy, powinno być ok. W końcu to nie stała zabudowa zawsze można graty poprzestawiać, jak się okaże, że jest niewygodnie.
Wieczorami ogladamy polską czarną komedię/ serial,,Minuta ciszy" , niezły.





















































