cenowa i pamięć mojej koleżusi blogowej, przyczyniły się do kupna materiału obiciowego, którym kiedyś owa koleżusia się pochwaliła, że ma w fabryce.
Tuv, jesteś mistrzynią pakowania! Pudło, folia,taśma,pod tym worek,w worku jeszcze reklamówka i dopiero rzeczony materiał. Co się naodklejałam i naodwijałam , ale oczywiście z bananem na twarzy:)
Właściwie nie wiem czy mi się przyda, ale 4 metry kosztowały mnie wraz z kosztami przesyłki 50 zł, gdzie wcześniej metr kosztował ponad stówkę, to żal było nie brać:)
Myślałam, żeby obić ten kręcony fotel, który teraz jest pokryty skajem, ale czy ja wiem, czy akurat tym , to się okaże kiedyś tam.
Jak myślicie?
.......
Co po za tym?
Jednak Młodsza przyjedzie na Wielkanoc, bo wolnych parę dni, stęskniła się.
Ciągle przemyśliwują z chłopakiem co dalej, zarabiają skromnie, praca tymczasowa, jak im się umowy pokończą to może tu przyjadą. Cały czas sugeruję bytomskie, że może tam by spróbowali, poszukali pracy, zamieszkali, zawsze to już sami, ale nieee, tam nieee, a to takie fajne mieszkanko dla dwojga, ech.
Osiołkowi w żłoby dano.
No nic, będzie co ma być, coś się w końcu wyklaruje, ale meczy mnie to wszystko.
...
A wczoraj się salonowałyśmy z kol.W, która mnie odwiedziła, przy okazji pobytu na akupunkturze. Nareszcie był czas spokojnie wypić kawę/herbatę, zagryźć faworkiem nawet i poopowiadać co tam u nas.
A dzisiaj raz słońce, raz deszcz i wiatrzysko nadal.
Sztukateria namoczona, dopiłam kawę idę popracować. Dobrze robi, na te wszystkie ciężkie myśli co się kołaczą po głowie.
.........
Zdjęcia tym razem dodałam w pełnym formacie z aparatu, bloger sam je zmniejsza ponoć, a klikając na nie można zobaczyć powiększenie, no to sprawdźmy.
wtorek, 5 marca 2019
sobota, 2 marca 2019
Oj,
można trochę się pobawić w kolorowanie, no i co czy tak jest lepiej? W komórce inne kolory, moze nawet lepsze, a w html to ja grzebać nie umiem.
Tak więc piszcie, możemy się tak trochę pobawić, i wybierać,jak będzie korzystniej, póki mam cierpliwość:)))
....
Deszczowo, smętnie, tylko 4 st.
Starsza z niezięciem wczoraj byli, obiad zjedli ,szafy przesunięte, zostało mi 13 elementów do wyczyszczenia,, koniec bliski:))
Kotu się nudzi, bo chciałby na balkon, ale jak otwieram drzwi, to stwierdza, że nie warto było zawracać gitary:)
Miłej soboty bez względu na pogodę.
Tak więc piszcie, możemy się tak trochę pobawić, i wybierać,jak będzie korzystniej, póki mam cierpliwość:)))
....
Deszczowo, smętnie, tylko 4 st.
Starsza z niezięciem wczoraj byli, obiad zjedli ,szafy przesunięte, zostało mi 13 elementów do wyczyszczenia,, koniec bliski:))
Kotu się nudzi, bo chciałby na balkon, ale jak otwieram drzwi, to stwierdza, że nie warto było zawracać gitary:)
Miłej soboty bez względu na pogodę.
piątek, 1 marca 2019
Znalazłam
cenną poradę jak przenieść bloxa na blogspota. Niestety tylko same notatki , bez zdjęć, ale to już coś:)
Próbowałam to zrobić, ale przy próbie przerzucenia pojawił mi się error :(
Cytrynka demonstruje, że to działa, wiec może komuś się przyda taka porada, a ja może rozkminię dlaczego u mnie coś nie tak.
Oto link do Cytrynki
http://cytrynowy.blox.pl/html
.........
Po za tym co tam?
Marzec przywitał ochłodzeniem i deszczem, śpiąco i nijako. Powoli kończę czyszczenie ozdóbek, ale niestety na tej ścianie zawadza mi meblościanka, jeden człon odsunęłam sama, bo mało maneli było do wyciągnięcia, jak pusty to mozna w pojedynkę. Inne opróżniłam częściowo i czekam na niezięcia. Przy okazji może jeszcze czegoś się pozbędę? Kolejny raz przeglądnę księgozbiór i inne manelki.. Myślałam, że dam radę bez odsuwania, ale jednak nie. Szczęściem akuratnie niezięć ma wolny weekend, to znajdą czas żeby przyjść.
...
Wczoraj zostałam poczęstowana truskawkami, (zamiast pączka , hahaha), no i powiem Wam, że prócz zapachu miały też i smak. Wyglądały na hiszpańskie. Można się pokusić,chociaż 18 zł za kg, to ho, ho, ho.
..
Kol.G się wyleciała z tekstem, że trzeba oblać salon i ogólnie mieszkanie, bo to jakby się od nowa mieszkało, zaczął się nowy rozdział i takie tam pierdy. No i czy korzystam z salonu, ano nie korzystam, bo raz, że na razie nie mam kiedy, to nawet tam nie odkręcam kaloryfera, a dwa, że jak już mam czas, wieczorem np. to tu mam tv ,komputer, spanie ,wiec...:) Kilka razy z J. posiedzieliśmy , żeby pogadać, przemyśleć co i jak, i jak Starsza przyszła. Ogólnie jak już tam usiądę, to się nie mi chce wstawać, fajnie się czyta książki, wygodnie się siedzi, a tu ciągle coś do robienia przecież.
Co do spotkania, to owszem, chcę zrobić babiniec, bo dawno się nie widziałyśmy, ale skoro obie kolezusie przyjadą autami, to oblewanie jedynie kawą i herbatą wchodzi w grę, no i zresztą dobrze .
No i tak to. Kawa dopita , koniec pisania.
Próbowałam to zrobić, ale przy próbie przerzucenia pojawił mi się error :(
Cytrynka demonstruje, że to działa, wiec może komuś się przyda taka porada, a ja może rozkminię dlaczego u mnie coś nie tak.
Oto link do Cytrynki
http://cytrynowy.blox.pl/html
.........
Po za tym co tam?
Marzec przywitał ochłodzeniem i deszczem, śpiąco i nijako. Powoli kończę czyszczenie ozdóbek, ale niestety na tej ścianie zawadza mi meblościanka, jeden człon odsunęłam sama, bo mało maneli było do wyciągnięcia, jak pusty to mozna w pojedynkę. Inne opróżniłam częściowo i czekam na niezięcia. Przy okazji może jeszcze czegoś się pozbędę? Kolejny raz przeglądnę księgozbiór i inne manelki.. Myślałam, że dam radę bez odsuwania, ale jednak nie. Szczęściem akuratnie niezięć ma wolny weekend, to znajdą czas żeby przyjść.
...
Wczoraj zostałam poczęstowana truskawkami, (zamiast pączka , hahaha), no i powiem Wam, że prócz zapachu miały też i smak. Wyglądały na hiszpańskie. Można się pokusić,chociaż 18 zł za kg, to ho, ho, ho.
..
Kol.G się wyleciała z tekstem, że trzeba oblać salon i ogólnie mieszkanie, bo to jakby się od nowa mieszkało, zaczął się nowy rozdział i takie tam pierdy. No i czy korzystam z salonu, ano nie korzystam, bo raz, że na razie nie mam kiedy, to nawet tam nie odkręcam kaloryfera, a dwa, że jak już mam czas, wieczorem np. to tu mam tv ,komputer, spanie ,wiec...:) Kilka razy z J. posiedzieliśmy , żeby pogadać, przemyśleć co i jak, i jak Starsza przyszła. Ogólnie jak już tam usiądę, to się nie mi chce wstawać, fajnie się czyta książki, wygodnie się siedzi, a tu ciągle coś do robienia przecież.
Co do spotkania, to owszem, chcę zrobić babiniec, bo dawno się nie widziałyśmy, ale skoro obie kolezusie przyjadą autami, to oblewanie jedynie kawą i herbatą wchodzi w grę, no i zresztą dobrze .
No i tak to. Kawa dopita , koniec pisania.
wtorek, 26 lutego 2019
Subskrybuj:
Posty (Atom)

