W sobotę było tak ciepło.
Już 4 dzień bez Rysia. Robin chyba już zrozumiał, że go nie ma. Staram się nie roztrząsać, jest mi smutno, wiadomo, no ale jest, jak jest.
W sobotę było tak ciepło.
kochany skarbek chorował , dzisiaj musiałam pomóc mu odejść, nagle przestal jeść,pić, rano badania, bardzo powiekszona nerka i płyn, ale i nadzieja , że po zastrzyku bedzie lepiej. Jutro mają przyjść wyniki krwi. Nie było lepiej. Po 16 sie z nim pożegnałam.
Pochowałam przy pomocy kol.G. na wiosce, obok Pereczki, która też miała 14 lat jak umarła.
Mój kotek, kochany, dzielny, mądry Ryszadzik, Rysiul, Rysiu.
października, ani się obejrzę J. pojawi się w domu!
Byłam w poniedziałek na ćwiczeniach, trwały pół godziny. Mam wykonywać to samo w domu i 24 pojawić się ponownie. No i tyle hałasu o nic, bo to wszystko i tak mniej wiecej sama robiłam w domu, plus masuję, używam masażera wodnego i pola magnetycznego.
Mogę przed ćwiczeniami obłożyć rękę lodem, lub potrzymać w zimnej wodzie z lodem, to taki sposób na domową krioterapię. Ważne, zeby to robić przed ćwiczeniami. Ćwiczenia to rozciaganie ręki przy pomocy różnej wielkości piłek, zataczanie kół i przy wyprosty przy ścianie, orwz podnoszenie drążka na wyprostowanych rękach, do podbródka , i za głowę na barki.
Dodatkowo na nadgarstki i kciuk uciskać małą piłeczkę , a później samą dłoń zaciskać i rozprostowywać. Kupiłam kg.cięzarek, bo też mam nim wykonywać kilka krótkich ćwiczeń po niedzieli.
Po za tym pan powiedział ,że nie ma się do czwgo przyczepić, wszystko robilam dobrze i teraz tylko trzebq doprowadzić, by reka prostowala się jak zdrowa, a juz niewiele brakuje.
Dzisiaj i jutro ma był ciepło i ladnie, więc idę umyć groby dziadków, reszta czysta. Córka ojca dała nową(choć używaną) , drewnianą ramę, nowy krzyż, to na jakieś kilka lat znów posłuży, ja zrobię stroik i bedzie ok.
Do dziadków też zrobię stroiki, ja zawsze, wezmę tylko różne gałązki od ciotki.
Ok, dopiłam kawę, więc czas iść.
...
wrześniu. Piękny, bardzo ciepły tydzień za nami.
Z końcem miesiąca ruszyły prace przy rzece, czyli wycinanie samosiejek.
nie mogę wypierać, dzisiaj pierwszy dzień jesieni, i trzeba się z tym pogodzić.
Pogoda sprzyja spacerom, zatem ruszyłam. Nawet kilka zdjęć zrobiłam z największego blokowiska, bo tam mają fajne zielone tereny.